Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

300: Rise of an Empire

Aktualizacja: 2016-06-10 16:20:59



Film 300: Początek imperium (2014) Film opowiada walce Greków pod dowództwem Temistoklesa z ogromną siłą perskiej armii, którą dowodził król-bóg Kserkses.

Ocena: 8.6/10 (1874)
Premiera: PL (2014-03-05)
Długość: 01:42:00
Gatunek: Dramat, Akcja
Produkcja: USA
Reżyseria: Noam Murro
Scenariusz: Kurt Johnstad, Zack Snyder
Muzyka: Junkie XL
Zdjęcia: Simon Duggan

Obsada: Sullivan Stapleton - Themistocles, Eva Green - Artemisia, Lena Headey - Królowa Gorgo, David Wenham - Dilios, Rodrigo Santoro - Xerxes, Hans Matheson - Aeskylos, Andrew Tiernan - Ephialtes, Andrew Pleavin - Daxos, Ashraf Barhom - Generał Bandari, Vincent Walsh - Dowódca marynarki, Callan Mulvey - Scyllias, Igal Naor - Król Darius, Jack O'Connell - Calisto, Christopher Sciueref - General Kashani

300: Początek imperium:


300: Początek imperium - 00:00:00 / 01:42:00
„300: Początek imperium” to film, który przedstawia losy wojny grecko- perskiej. Podczas słynnej bitwy pod Maratonem w 490 r. p.n.e. dzielny Ateńczyk, Temistokles (Sullivan Stapleton) strzałem z łuku zabija króla Persów, Dariusza. Syn perskiego przywódcy Kserkses w rozpaczy po śmierci ojca daje się nakłonić do przemiany w boga- króla. Robi to za namową Artemizji (Eva Green), Greczynki poszukującej zemsty. 10 lat później Kserkses wypowiada wojnę Grekom i atakuje z wielką siłą. To właśnie wtedy opór stawiło mu 300 Spartan z królem Leonidasem na czele (film „300” z 2006 roku). „300: Początek imperium” skupia się na postaci Temistoklesa, który próbuje zmotywować inne państwa-miasta do walki z Kserksesem. Ateńczycy próbują desperacko pokonać Persów w bitwie morskiej. Jest to niebywale trudne, bo ogromną perską flotą dowodzi bezwzględna i okrutna Artemizja. Greckie oddziały czują się przytłoczone przewagą liczebną wroga. Czy nie ma jednak dla Grecji ratunku?

Recenzja Filmu 300: Początek imperium:



Gra w kolory



„300: Początek imperium” to jednocześnie prequel, midquel i sequel filmu Zacka Snydera z 2006 roku pt.: „300”. Tym razem jednak reżyserią zajął się Noam Murro. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż stawia on swoje pierwsze kroki w tworzeniu filmów o takim formacie jak „300”. Zmiana reżysera o dziwo nie wpłynęła znacząco na jakość i klimat filmu. Momentami film przebija nawet pierwszą część. „300: Początek imperium” to niesamowite widowisko, w którym nadrzędną rolę pełni kult walki, a przemoc litrami wylewa się z ekranu.

Niebieski


Akcja filmu „300: Początek imperium” opowiada losy wojen persko- greckich. Na ekranach zobaczyć można fragmenty bitwy pod Maratonem, podczas której Temistokles zabił króla Persji, Dariusza. To sprowadziło nieszczęście, ponieważ żądny zemsty syn Dariusza, Kserkses wraz z bezwzględną Artemizją atakują Grecję. Widz widzi pokonanych pod Termopilami 300 Spartan, śmierć króla Leonidasa, następnie uczestniczy w walkach u wybrzeży Grecji, gdzie wojska pod dowództwem Temistoklesa mierzą się z ogromną flotą perską. Temistokles sprowadza śmierć na rzesze wojowników przez nierozważne decyzje i zbytnią pewność siebie. Jego niebieski, charakterystyczny dla Ateńczyków płaszcz współgra kolorystycznie z niebem i wodą. Film utrzymany jest bowiem w kolorystyce przydymionego niebieskiego. Nie ma tu pięknych barw złota i czerwieni dominujących w pierwszej części. Barwy w „300: Początek imperium” są bardziej ponure, przytłaczające. Podobnie jak odczuwa się brak złota w kolorystyce, tak samo boli brak Gerarda Butlera w głównej roli. Niezapomniany król Leonidas nie znajduje bowiem godnego następcy w osobie Sullivana Stapletona, który wcielił się w Temistoklesa. Aktor mimo swoich wysiłków jest po prostu bezbarwny i pozostaje w cieniu kobiet, które zawładnęły ekranem.

Zielony


To kobiety w „300” Początek imperium” są postaciami kluczowymi. Jedną z nich jest Artemizja, Greczynka poszukująca zemsty. Postać ta została zbudowana doskonale. Widz poznaje losy Artemizji, przedstawione w bardzo emocjonalny sposób, serce ściśnie się na pewno na widok losu malej, bezbronnej dziewczynki. Artemizja to postać świetnie zarysowana psychologicznie, motywy jej działania są jasne, a nawet momentami zrozumiałe. W rolę Artemizji wcieliła się Eva Green i to niezaprzeczalnie najlepsza kreacja aktorska w „300: Początek imperium”. Eva stworzyła jeden z najbardziej wiarygodnych czarnych charakterów w historii kina. Sullivan Stapleton, filmowy przeciwnik, pozostaje gdzieś daleko w tyle, może jedynie obserwować Evę Green i uczyć się od niej. Filmowa Artemizja osiągnęła perfekcję, mrozi wzrokiem, wgina widza w fotel. Tylko dzięki niej widz otrzymuje rekompensatę za brak Gerarda Butlera. W efekcie aktorsko film wypada bardzo dobrze, mimo że na aktorów czekało trudne zdanie. Bardzo duża ilość scen kręcona była na „zielonym ekranie”. Wymagała tego specyfika filmu, otworzyło to jednak szerokie możliwości dla speców od efektów specjalnych.

Czerwony


Trzecią kluczową postacią filmu jest również kobieta. To królowa Gorgo (Lena Headey), która jest również narratorem całej opowieści. Żona króla Leonidasa pokazuje, że nie na darmo jest królową Sparty, udowadnia, że w jej żyłach płynie krew bohaterów. Czerwony płaszcz Spartan nigdy nie będzie leżał pokonany na polu bitwy, zawsze podniesie się do walki. A walka w „300: Początek imperium” jest krwawa. Spece od efektów specjalnych puścili wodze fantazji i na ekranach można zobaczyć komputerowo wygenerowane rozbryzgi krwi, tworzące cały ocean czerwieni. Krew jest wszędzie, tryska z wielkim ciśnieniem i w wielkich ilościach wypływa z zabitych. Wszystko to zostało ukazane przy użyciu charakterystycznej dla „300” techniki slow-motion. Slow- motion w produkcji Noama Murro jest nagminne, jednak w przypadku tego filmu nigdy za dużo zwolnień. Kamera znajduje się między walczącymi, przez co widz ma wrażenie, że uczestniczy w walce. Dzięki zwolnieniom, świetnej pracy kamery i sporej dawce brutalności film spełnia kompletnie swoją rolę. Nie szukajmy tu wielkich metafor i powodów do refleksji. „300: Początek imperium” to film o wojnie, która nie ma celu, która nie prowadzi do niczego dobrego, a która potrafi być prawdziwym narkotykiem. Film to opowieść o zemście, która wchodzi w krew i tak jak krew ma kolor czerwony.

Agnieszka Walczak


300: Początek imperium - Zdjęcie 1 300: Początek imperium - Zdjęcie 2 300: Początek imperium - Zdjęcie 3 300: Początek imperium - Zdjęcie 4 300: Początek imperium - Zdjęcie 5 300: Początek imperium - Zdjęcie 6 300: Początek imperium - Zdjęcie 7 300: Początek imperium - Zdjęcie 8 300: Początek imperium - Zdjęcie 9 300: Początek imperium - Zdjęcie 10