Filmy - FilmLine.pl

Filmy:
Aktualizacja: 2016-06-10 16:13:10



Film Body/Ciało (2015) Prokurator Janusz i jego córka Olga próbują pozbierać się po śmierci bliskiej osoby (żony/matki). Walczą ze swoimi nałogami. W pewnym momencie życia poznają Annę.

Ocena: 6.6/10 (2564)
Premiera: PL (2015-02-09)
Długość: 01:29:00
Gatunek: Dramat
Produkcja: Polska
Reżyseria: Małgorzata Szumowska
Scenariusz: Małgorzata Szumowska, Michał Englert
Zdjęcia: Michał Englert
Nagrody: Berlinale- 2015 Srebrny Niedźwiedź - najlepszy reżyser Małgorzata Szumowska

Obsada: Janusz Gajos - Prokurator, Maja Ostaszewska - Anna, Justyna Suwała - Olga, córka prokuratora, Tomasz Ziętek - Aplikant, Adam Woronowicz - Ordynator, Ewa Dałkowska - przyjaciółka prokuratora, Władysław Kowalski - sąsiad prokuratora, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Ada Piekarska - Ada, dziewczyna z terapii

Body/Ciało:


Body/Ciało - 00:00:00 / 01:29:00
Małgorzata Szumowska tworzy film o ciele i o duszy. „Body/Ciało” to opowieść, w której przeplatają się dwa światy: świat żywych i świat duchów. Prokurator Janusz i jego córka Olga próbują pozbierać się po śmierci bliskiej osoby (żony/matki). Dziewczyna jest zbuntowana, cierpi na chorobę duszy - anoreksję (przeplatającą się z bulimią). Janusz natomiast ciągle siedzi w kryminalnych sprawach, ociera się o śmierć i wszystkie strapienia próbuje odreagować w kieliszku z wódką. Nałogi oddalają ojca i córkę od siebie. W pewnym momencie stają się oni dla siebie obcy. Olga trafia do szpitala, gdzie uczęszcza na warsztaty dla osób z zaburzeniami żywienia. Poznaje tam terapeutkę Annę. Kobieta, jak się okazuje, jest kimś więcej, aniżeli zwyczajną terapeutką. Jest medium, pośrednikiem pomiędzy światami.

Recenzja Filmu Body/Ciało:



Kto kocha, nigdy nie jest chory (Divaldo Franco)



Jedzenie - głód


„Body/Ciało” Małgorzaty Szumowskiej zaprezentowane zostało na Festiwalu Filmowym w Berlinie. Ten czysty i formalnie minimalistyczny obraz z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Kamera często obserwuje ciała i pokarm. Obiektyw centralnie wystrzelony w jedzenie, różne sytuacje związane z żywnością między innymi: zakup produktów żywnościowych, blendowanie kanapek i makaronu, tłuste posiłki, kanapka - niektórym może wydać się to dziwne. Jednak to właśnie od jedzenia wszystko się zaczyna. Tak? A może od duszy, deszczu i tajemnicy? Podążamy wraz z prokuratorem drogą w las. Pogoda trzyma nas mocno za mgłą. Ktoś chce rozwiązać zagadkę, ktoś inny się powiesił. Podczas rozmowy ciało jednak powstaje i odchodzi. I dalej wchodzimy w dwa światy, balansujemy na cienkiej nitce pomiędzy życiem, a śmiercią, pomiędzy jedzeniem a głodówką, jedzeniem a zwracaniem, truciem, piciem i obłędem. Za-żarcie tutaj toczy się walka. Odnosimy wrażenie, że coś zaraz spadnie, potłucze się, zniknie. Może szklanka/kieliszek, z którym nie rozstaje się prokurator Janusz, ojciec Olgi, a może Olga? Albo Anna - terapeutka, naznaczona przez przeszłość, kobieta z traumą na ramieniu i w sercu. Dusz(n)ą.

Ciało - dusza


Ciało u Szumowskiej można traktować bardzo obszernie, jako coś niezwykle osobistego, co jest w stanie pomieścić i duszę w środku, religię, przekonania, ból, tęsknotę. To materiał otaczający coś ponad. Bo w „Body” przenikają się światy.
Anna jest pośrednikiem pomiędzy dwoma wymiarami: pomiędzy wymiarem żywych i światem duchowym (dla tych, którzy odeszli). Kobieta sama straciła synka i chyba jednak nie do końca może się z tym pogodzić, o czym zdaje się mówić łóżeczko w pokoju, czy przytulanie do psa. Aktualnie prowadzi warsztaty terapeutyczne, próbuje pomagać ludziom, a czasem widzi duchy (np. chłopiec w windzie).
Janusz pije. Trwa w swoim nałogu i nie potrafi skoncentrować się na ułożeniu pozytywnej relacji z córką. Często ucieka, zamyka drzwi, bo nie potrafi krzyczeć, bo czuje się bezradny. A przecież poprzez ciało najlepiej wyraża się krzyk. „Wyrażanie krzyku jest bardzo ważne”, dlatego Anna próbuje przekazać tego typu mądrości pacjentkom szpitala, które cierpią na „choroby duszy” (anoreksja, bulimia). Najważniejsze jest przecież, by odnaleźć krzyk w jakimś miejscu swojego ciała i następnie wyrzucić go z siebie. Bo podstawę stanowi umiejętność wyrażania samego siebie i tylko wtedy terapia może okazać się udana, kiedy człowiek nauczy się krzyczeć.

Życie - śmierć / Śmierć - życie


Rzeczywistość przedstawiona w filmie jest zamglona, smutna i stara. Szumowska delikatnie rozminęła się z kolorami i uwypukleniem kontrastu. Za mało tutaj skupienia na porównaniu dwóch światów. Za dużo lat uśpienia, zatrzymania kamer w starości (lata osiemdziesiąte czy dziewięćdziesiąte). Widzimy jedynie surowe klatki schodowe, kraty, brzydkie szpitale i obdrapane meble. Zestawienie takiego świata (w celu pokazania pewnego zacofania, zamknięcia bohaterów w szarości) z hipsterskim szałem czy świetnymi brykami, jeszcze bardziej podkreśliłoby ból przedstawionych postaci. Zabieg taki w moim przekonaniu jeszcze mocniej uwypukliłby rozdarcie: ciała i duszy, życia i śmierci. A śmierć jest tutaj obecna na każdym kroku: w toalecie na dworcu (zamordowane dziecko), w oknie, z którego wypada chłopiec, w dziecięcym łóżeczku (śmierć łóżeczkowa), w oczach rozdartych anorektyczek. Warsztaty mają przynieść ulgę, a płacz jest dobry. Oczyszcza. Gdyby nieco skrócić sceny grożące zasypianiem (niektóre zupełnie wyciąć), wzmocnić dramat bohaterów - to byłoby jeszcze lepiej. „Body/Ciało” jest jednak dobre. Dobra jest Maja Ostaszewska w roli Anny, świetny jest Gajos ze swoimi ucieczkami, przekonuje również Justyna Suwała (Olga), która zwyczajnie cierpi. Ten niesamowicie dziwny film, w jakiś sposób wżera się w psychikę. Każdy bowiem ma tutaj swoje nałogi: anoreksję, bulimię, alkoholizm, halucynacje.
I tęsknotę.

Klara


Body/Ciało - Zdjęcie 1 Body/Ciało - Zdjęcie 2 Body/Ciało - Zdjęcie 3 Body/Ciało - Zdjęcie 4 Body/Ciało - Zdjęcie 5 Body/Ciało - Zdjęcie 6 Body/Ciało - Zdjęcie 7 Body/Ciało - Zdjęcie 8 Body/Ciało - Zdjęcie 9 Body/Ciało - Zdjęcie 10 Body/Ciało - Zdjęcie 11 Body/Ciało - Zdjęcie 12 Body/Ciało - Zdjęcie 13