Filmy - FilmLine.pl

Film:

Aloft

Aktualizacja: 2016-06-10 16:22:53



Film Do nieba (2014) Ivan po 20 latach rozłąki spotyka swoją matkę. Spotkanie to przynosi wiele emocji. Nana musi przewartościować swoje życie.

Ocena: 6/10 (424)
Premiera: PL (2014-02-12)
Długość: 01:52:00
Gatunek: Dramat
Produkcja: Francja, Hiszpania, Kanada
Reżyseria: Claudia Llosa
Scenariusz: Claudia Llosa
Muzyka: Michael Brook
Zdjęcia: Nicolas Bolduc

Obsada: Jennifer Connelly - Nana Kunning, Cillian Murphy - Ivan, Melanie Laurent - Jannia Ressmore, Oona Chaplin - Alice, Ian Tracey - Hans, Peter McRobbie - Ike, Zen McGrath - młody Ivan, William Shimell - Newman, Winta McGrath - Gully

„Do nieba” („Aloft”) jest to dramat francusko-hiszpańsko -amerykański w reżyserii Claudii Llosy. Głównym bohaterami filmu jest matka, Nana Kunning (Jennifer Connelly) i jej syn Ivan (Cillian Murphy). Ivan za namową pewnej młodej i pięknej dziennikarki (Mélanie Laurent) zaczyna emocjonalną podróż w przeszłość. Ma on na celu odnalezienie swojej matki, która porzuciła go 20 lat wcześniej, o czym dowiadujemy się z retrospekcji. Dziś on jest sokolnikiem, który przeżywa rozstanie ze swoją rodzicielką. Nana z kolei jest uzdrowicielką i sławną artystką. Spotkanie po latach przynosi wiele emocji.

Do nieba (zwiastun):




Recenzja Filmu Do nieba:



Ciepło - zimno, czyli „Do nieba” Claudii Llosy



Zimno


Okładka sroga i zimna. Dosyć melancholijnie wypełniona przestrzeń nakazuje przystanąć, bo intryguje. Błękit połączony z bielą mrozi i oddycha jak śnieg na biegunie zimy. „Do nieba” (Aloft) to prawie dwugodzinna produkcja dramatyczna młodej peruwiańskiej reżyserki i scenarzystki Claudii Llosy - laureatki Złotego Niedźwiedzia za film „Gorzkie mleko”. Obraz zdecydowanie można uznać za chłodny, identycznie jak sceneria, w jakiej toczy się akcja. Bohaterowie też potrafią kumulować w sobie chłód. Mają zimne oczy i ręce. Zamarzają w nich niektóre wspomnienia. Film Llosy można określić mianem dramatu rodzinnego, bowiem na pierwszy rzut oka i myśli wysuwają się trudne i skomplikowane relacje rodzinne. Wszystko toczy się w ściśle ustalonym kręgu. Daleka północ również wieje chłodem. Wymieszane są w „Do nieba” płaszczyzny czasowe, reżyserka zmienia bieg wskazówek zegara, stara się specjalnie mylić ścieżkę i trop, aby zaskoczyć, a jednocześnie wprawić widza w kalejdoskop refleksji. Już sam zwiastun zdaje się być pociągający mimo zimna, jakie wydostaje się do oczu. Niestety, ogromnym minusem filmu okazuje się przewidywalność kroków i w zasadzie od pierwszego dzwonka możemy się domyślać, co będzie dalej. Niektóre dialogi są wręcz zbędne, podobnie jak piętrzenie emocji na siłę i przerysowanie klucza. Nachalne symbole rzucają się zbyt głęboko w oczy, przez co tracą swoje znaczenie i tak naprawdę są po prostu tylko wypełnieniem przestrzeni. Sporo więc w „Aloft” zimna, minusów i chłodu.

Ciepło


Dokonując próby analitycznego spojrzenia na całość, nie można koncentrować się tylko i wyłącznie na wadach produkcji. Poza tym „zimne sceny” same w sobie nie są złe. Kadry zasługują na pochwałę. Podobnie jak kreacje, jakie włożyli na siebie: Jennifer Connelly (jako Nana Kunning), Cillian Murphy (który wystąpił w roli Ivana) czy Melanie Laurent (czyli Jannia Ressmore).
Gdzieś na końcu świata (daleka północ) Nana walczy o to, aby przetrwać. Jest ona samotną matką, która sprawuje opiekę na synami. Jeden z synów (Gully) zmaga się ze śmiertelną chorobą, drugiego, Ivana, pasjonują sokoły. Kobieta marzy o tym, aby uleczyć swoje chore dziecko i wpada na trop pewnego uzdrowiciela. Dokonuje wówczas również szokującego okrycia - jak się okazuje sama posiada niezwykły dar i umiejętności uzdrowicielskie. W dalszej podróży zaczynają się mnożyć znaki zapytania i plany czasowe. Reżyserka tasuje karty i rozdaje wedle własnego uznania.
„Do nieba” to film, który zawiera w sobie zarówno ciepło i zimno. Ciepłe i zimne tony przeplatają się ze sobą. Tory mieszają się, podobnie jak czas. Tworzą ciąg obrazów i w jakiś sposób zmuszają do refleksji. Czy warto wybrać się na seans filmu „Aloft”? Myślę, że mimo niedociągnięć i przewidywalności warto. Film ma w sobie pewną czarodziejską moc, magię. Może właśnie dlatego warto się przy nim zarówno zmrozić, jak i ogrzać.


Do nieba - Zdjęcie 1 Do nieba - Zdjęcie 2 Do nieba - Zdjęcie 3 Do nieba - Zdjęcie 4 Do nieba - Zdjęcie 5 Do nieba - Zdjęcie 6 Do nieba - Zdjęcie 7 Do nieba - Zdjęcie 8 Do nieba - Zdjęcie 9 Do nieba - Zdjęcie 10 Do nieba - Zdjęcie 11