Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

She's Funny That Way

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:33



Film Dziewczyna warta grzechu (2014) Na castingu do nowej sztuki Arnolda pojawia się dziewczyna, z którą bohater spędził upojną noc zaraz po przybyciu do Nowego Jorku.

Ocena: 8/10 (1177)
Premiera: PL (2014-08-29)
Długość: 01:33:00
Gatunek: Komedia
Produkcja: USA
Reżyseria: Peter Bogdanovich
Scenariusz: Peter Bogdanovich, Louise Stratten
Muzyka: Ed Shearmur
Zdjęcia: Yaron Orbach

Obsada: Jennifer Aniston - Jane, Imogen Poots - Izzy, Quentin Tarantino - on sam, Kathryn Hahn - Delta Simmons, Lucy Punchm, Owen Wilson - Arnold, Will Forte, Debi Mazar, Jennifer Esposito

Dziewczyna warta grzechu:


Dziewczyna warta grzechu - 00:00:00 / 01:33:00
„Dziewczyna grzechu warta” to amerykańska komedia w reżyserii Petera Bogdanovicha. Głównym bohaterem tej szalonej komedii jest Arnold (Owen Wilson), reżyser, którego do Nowego Jorku ściągają sprawy służbowe. Tutaj to ma zacząć pracę przy swojej najnowszej sztuce. Zaraz po przybyciu do miasta poddaje się chwili i spędza noc z przypadkową dziewczyną o imieniu Izzy. Noc jest niezapomniana i Arnold proponuje jej pewien układ. Izzy obiecuje, że nigdy nie prześpi się już z mężczyzną dla pieniędzy, a bohater oferuje jej niezłą sumę pieniędzy, by mogła spełniać swoje marzenia. Szybko okazuje się, że propozycja ta będzie feralna w skutkach. Izzy pojawia się bowiem na castingu do nowej sztuki Arnolda…

Recenzja Filmu Dziewczyna warta grzechu:




„She’s Funny That Way” - groteska niebieskiego motyla u Bogdanovicha




Lawina ust-śmiechu


Wszystkich, którzy kochają komedie, klimaty, podczas których wyzwalana jest lawina śmiechu, z pewnością będą zachwyceni najnowszą produkcją „She’s Funny That Way” (polski tytuł: „Dziewczyna warta grzechu”). Jest to najnowsze dzieło Petera Bogdanovicha, które uderzyło w serca niektórych krytyków ze zdwojoną siłą. Czy ja byłam zachwycona filmem? W jakiś sposób tak, mimo że nigdy jakoś szczególnie nie przepadałam za komediami. Jednak zmobilizowana ciekawym zwiastunem uderzyłam do kinowych bram. Oczekiwałam filmu innego niż wszystkie (a jednak muszę przyznać, że amerykańskie komedie powodowały we mnie odruch ucieczki). Zostałam naprawdę bardzo miło zaskoczona. W moim przekonaniu „Dziewczyna warta grzechu” to lekka i świeża rozrywka, która nie zanudzi widza i stanie się pewnym antidotum na ciężkie myśli. Twórczy filmu dowiedli, iż istnieje sposób, aby sprawnie zsynchronizować wzorce z dawnych lat ze współczesnymi formami i nurtami.
Bogdanovich nie boi się zagmatwanych korytarzy i plącze nitki tak, aby totalnie zakręcić widza w wielkim labiryncie. W „Dziewczynie…” jest całe kłębowisko emocji i kilka happy endów. Film staje się w pewnym sensie „komediowym moralitetem”, ponieważ został stworzony tak, aby dawać wiarę, siłę, nadzieję i… ust-śmiech.


Niebieskie motyle


Bohaterką „She’s Funny That Way” jest młoda kobieta o imieniu Izzy (w tę rolę wcieliła się urocza Imogen Poots). Młoda bohaterka ma swoje marzenia, a jednym z takich marzeń i niebieskich motyli jest kariera na Broadwayu. Te plany są jednak trudne do zrealizowania, ponieważ rzeczywistość wcale nie jest taka słodka i kolorowa. Przypadek (albo przeznaczenie) sprawia, że Izzy poznaje Arnolda (w roli tej wystąpił Owen Wilson), drogi tej dwójki zaczynają się krzyżować i zazębiać, a widz z przyjemnością śledzi podróż głównych bohaterów i nie jest w stanie od tej ścieżki się oderwać.
„Dziewczyna warta grzechu” to produkcja, której przyznać można naprawdę ogrom plusów. Reżyser Bogdanovich idealnie potrafił złączyć różne elementy i oczarować je magią. Są tutaj także widoczne elementy groteski czy hiperbolizacja seksualności. Uważam, że śmiało można przyrównać „Dziewczynę…” do kultowych komedii, w których grały gwiazdy światowej sławy np.: Monroe czy Hepburn. Co do goryczy (czyli minusów produkcji) można wyłapać kilka, jednak nie są one aż tak ważne, ponieważ plusów jest w „Dziewczynie…” zdecydowanie więcej. Jak dla mnie można wskazać na dwa niedociągnięcia: 1. niektóre dialogi są po prostu zbyt infantylne (choć może takie było także zamierzenie reżysera) 2. Urocza Poots w roli Izzy momentami jest delikatnie sztuczna, co może wprawiać z zakłopotanie podczas seansu. Więcej grzechów (minusów) nie pamiętam.
„She’s Funny That Way” z czystym sercem mogę polecić tym, którzy uwielbiają komedie i śmiech na kinowej sali, a także ludziom, którzy szukają jakiegoś sposobu na trudny świat. Film może stać się azylem, a kiedy już widz przebrnie przez gąszcz splątanych ścieżek, magicznych kokardek i groteskowej włóczki, wówczas poczuje się lekko jak motyl - właśnie taki niebieski. Ze snów.


Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 1 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 2 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 3 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 4 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 5 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 6 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 7 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 8 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 9 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 10 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 11 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 12 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 13 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 14 Dziewczyna warta grzechu - Zdjęcie 15