Filmy - FilmLine.pl

Film:

The Homesman

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:33



Film Eskorta (2014) Samotna i twarda kobieta Mary Bee Cudy razem z uratowanym przez siebie mężczyzną Georgem Briggsem transportują trzy niepoczytalne kobiety do Iowa.

Ocena: 7.9/10 (1186)
Premiera: PL (2014-05-18)
Długość: 02:02:00
Gatunek: Dramat, Western
Produkcja: Francja, USA
Reżyseria: Tommy Lee Jones
Scenariusz: Tommy Lee Jones, Kieran Fitzgerald, Wesley A. Oliver
Muzyka: Marco Beltrami
Zdjęcia: Rodrigo Prieto

Obsada: Tommy Lee Jones - George Briggs, Hilary Swank - Mary Bee Cuddy, Grace Gummer - Arabella Sours, Miranda Otto - Theoline Belknapp, Sonja Richter - Gro Svendsen, Hailee Steinfeld - Tabitha Hutchinson, William Fichtner - Vester Belknap, Meryl Streep - Altha Carter, James Spader - Aloysius Duffy, John Lithgow - Reverend Dowd, Tim Blake Nelson - The Freighter, Barry Corbin - Buster Shaver, Greg Baine - Doorman, Autumn Shields - Loney Belknap, Caroline Lagerfelt - Netti, Richard Andrew Jones - Carmichael, Jesse Plemons - Garn Sours

„The Homesman” to amerykański western w reżyserii Tommy Lee Jonesa. Główną bohaterką filmu jest Mary Bee Cuddy (Hilary Swank). Mary samodzielnie prowadzi farmę, sama zajmuje się wszystkimi pracami w obejściu. Kobieta na co dzień zmaga się z samotnością i tęsknotą za towarzyszem życia. Niestety mieszka ona w stanie Nebraska, w bardzo małym miasteczku. Warunki do życia są tam bardzo ciężkie. Szczególnie kiepsko znoszą je kobiety. Los sprawił, że trzy z mieszkanek miasteczka zatraciły się w szaleństwie. Wobec tego faktu zapadła decyzja o odtransportowaniu ich do stanu Iowa. Dokonać ma tego właśnie Mary Bee Cuddy. Kobieta wyrusza w niebezpieczną podróż. Po drodze ratuje przed niechybną śmiercią George’a Briggsa (Tommy Lee Jones), który został zlinczowany za korzystanie z nieswojego gruntu i domostwa. Czy ta nietypowa para poradzi sobie podczas niebezpiecznej i bardzo trudnej drogi? Czy niepoczytalne kobiety zostaną odtransportowane bezpiecznie do Iowa?

Eskorta (zwiastun):




Recenzja Filmu Eskorta:



Podróż w krainę szaleństwa



„The Homesman” na pojawienie się na ekranach musiał poczekać wiele lat. Film ten powstał na podstawie powieści Glendona Swarthouta. Prawa do sfilmowania powieści przez długi czas, od 1988 roku, miał Paul Newman, do realizacji projektu jednak nie doszło. „The Homesman” jest dziełem dwóch wielkich nazwisk, ikon współczesnego kina. Producentem filmu jest Luc Besson. Natomiast reżyserem, scenarzystą i odtwórcą jednej z głównych ról Tommy Lee Jones. Panowie spisali się bardzo dobrze i stworzyli nietypową produkcję, która niepokoi i wwierca się w dusze widzów klimatem drażniącym niczym suchy piasek prerii.

Domek na prerii


Bohaterkami filmu są przede wszystkim kobiety, można powiedzieć, że to bohater zbiorowy produkcji. To kobiety, którym przyszło zmagać się z trudną rzeczywistością, z życiem na prerii stanu Nebraska. Jest to życie tylko dla mocnych psychicznie. Surowość krajobrazu równa się surowości kontaktów międzyludzkich. Nie ma tam miejsca na prawdziwe ciepło, na miłość. Małżeństwa zawierane są z reguły zdroworozsądkowo, a kobiety bardzo często stają się tylko narzędziem rozrodczym. W takim miejscu trzeba być twardym jak skała, by nie zwariować. Taka wydaje się być główna bohaterka filmu- Mary Bee Cudy. W jej rolę wcieliła się fenomenalna Hilary Swank, która przyzwyczaiła już widzów, do tego że jej aktorskie kreacje zawsze stoją na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Niczym nie przypomina ona tutaj chłopca z „Nie czas na łzy”, ale równie zachwyca i przekonuje. Mary Bee Cudy sama zajmuje się farmą, wszystkie prace wykonuje bez cienia skargi. Kobieta jednak zmaga się z samotnością, chciałaby znaleźć towarzysza życia, który pomógłby jej w zmaganiach z rzeczywistością. Nie szuka miłości, nie ma złudzeń, szuka ramienia do oparcia, do wspólnej pracy. Mary Bee Cudy mimo że jest kobietą, „nosi spodnie”, przejmuje inicjatywę. Oświadcza się nawet jednemu z mężczyzn. Kiedy ten ją odrzuca, kobieta decyduje się na bardzo odważny krok. Mary Bee Cudy zamierza bowiem przewieźć trzy obłąkane kobiety do stanu Iowa.

Kobiety i mężczyzna


Nieszczęśnice nie miały jednak tak silnego charakteru jak Mary, życie na prerii przerosło je i zatraciły się w otchłaniach szaleństwa. Te trzy kobiety są równorzędnymi bohaterkami filmu. Grace Gummer, Miranda Otto i Sonja Richter to moim zdaniem wielkie gwiazdy „The Homesman”. Mimo że aktorki nie wypowiadają wielu kwestii, ich gra jest pierwszorzędna. Udało się im oddać obłęd w sposób perfekcyjny. Widz na czas seansu staje się niewolnikiem tej trudnej opowieści o szaleństwie, o niezgłębionych tajemnicach ludzkiego umysłu.
Mężczyźni są w tym filmie albo słabi i nieporadni, albo bezlitośni i na wskroś źli. Głównie paradują z bronią, strzelają i nie umieją sobie poradzić ze swoimi kobietami, które niebezpiecznie staczają się w przepaść szaleństwa. Centralna postać męska to grany przez reżysera i scenarzystę filmu George Briggs. Tommy Lee Jones podobnie jak Hilary Swank stworzył w filmie genialną kreację, jego bohater to człowiek, który nigdzie nie zagrzał miejsca, nigdy nie stworzył domu. W filmie wydaje się być ukazana jego metamorfoza. Z człowieka, dla którego liczył się tylko zarobek, który miał gdzieś wszystkie moralne wskaźniki, przeobraża się w człowieka wrażliwego, myślącego o innych. Ale czy tak jest naprawdę, czy to tylko pozory, złudzenie, fatamorgana dla uspokojenia sumienia?

Otchłanie obłędu


„The Homesman” to rasowy western, jednak klimatycznie film bardzo przypomina mi wydany w 2014 roku film „The Rover”. Oba filmy niestety nie doczekały się premiery w polskich kinach, co jest faktem niezrozumiałym dla mnie. Produkcje te to prawdziwa uczta dla bardziej wymagającego widza. W „The Homesmanie” nie ma spektakularnych scen, ale klimat podobny jak w „The Rover” wwierca się w serce, w czaszkę, w żołądek i płuca. Każda część ciała drga z niepokojącą muzyką, każda część reaguje na ukazane na ekranie przejawy szaleństwa. Martwe dzieci, samookaleczania, apatia, agresja, walenie głową w koło, niemożność wykonania najprostszych czynności fizjologicznych jak np. sikanie- to wszystko mocno niepokoi, włącza wirówkę w mózgu. Świat tak samo jak we wspomnianym filmie Davida Michôda jest brudny, szary i nieprzyjazny. Na każdym kroku czyha zło. Podróż staje się wyprawą przez świat pełen niebezpieczeństw i wszelkich odcieni szarości. Niektóre początkowe sceny przedłużane na siłę, pachną nudą i niecierpliwym ziewaniem. Kiedy Mary Bee Cudy śpiewa piosenkę mężczyźnie, którego pragnie poślubić, widz prawie zasypia razem z wybrankiem kobiety. Jednak im głębiej w film, tym głębiej w otchłanie szaleństwa. Kolejne sceny niepokoją coraz bardziej, coraz bardziej zagęszcza się atmosfera. Widz ma ochotę czasem zatkać uszy jak główna bohaterka, by nie słyszeć przeraźliwego wycia obłąkanych kobiet, zamknąć oczy, by nie zwariować.

Agnieszka Walczak


Eskorta - Zdjęcie 1 Eskorta - Zdjęcie 2 Eskorta - Zdjęcie 3 Eskorta - Zdjęcie 4 Eskorta - Zdjęcie 5 Eskorta - Zdjęcie 6 Eskorta - Zdjęcie 7 Eskorta - Zdjęcie 8 Eskorta - Zdjęcie 9 Eskorta - Zdjęcie 10 Eskorta - Zdjęcie 11 Eskorta - Zdjęcie 12