Filmy - FilmLine.pl

Film:

The Guest

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:46



Film Gość (2014) Przed domem pewnej amerykańskiej rodziny bez zapowiedzi pojawia się David. Ma on do przekazania wiadomość od ich tragicznie zmarłego syna.

Ocena: 8.5/10 (973)
Premiera: PL (2014-01-17)
Długość: 01:39:00
Gatunek: Thriller, Akcja
Produkcja: USA
Reżyseria: Adam Wingard
Scenariusz: Simon Barrett
Muzyka: Steve Moore
Zdjęcia: Robby Baumgartner
Nagrody: 2015, Independent Spirit Awards: - nominacja do nagrody Independent Spirit w kategorii najlepszy montaż (wyróżniony: Adam Wingard), 2014 BloodGuts UK Horror Awards: - nagroda BloodGuts UK Horror w kategorii najlepszy film, - nagroda BloodGuts UK Horror w kategorii najlepszy aktor (Dan Stevens), - nagroda BloodGuts UK Horror w kategorii najlepszy soundtrack/ścieżka dźwiękowa (Steve Moore), - nominacja do nagrody BloodGuts UK Horror w kategorii najlepsza reżyseria (Adam Wingard), 2014 Detroit Film Critic Society, US: - nominacja do nagrody DFCS w kategorii przełomowa rola aktora w filmie (Dan Stevens)

Obsada: Dan Stevens − "David Andersen Collins", Maika Monroe − Anna Peterson, Brendan Meyer − Luke Peterson, Lance Reddick − major Richard Carver, Sheila Kelley − Laura Peterson, Leland Orser − Spencer Peterson, Chase Williamson − Zeke Hastings, Jesse Luken − Drew, Ethan Embry − Higgins, Joel David Moore − Craig, AJ Bowen − Austin, Candice Patton − sierżant Halway

„Gość” (The Guest) to thriller akcji wyprodukowany w 2014 roku przez Stany Zjednoczone. Premiera świadoma filmu miała miejsce 17 stycznia 2014, a w Polsce film ukazał się na ekranach kin 31 października. Reżyserem produkcji jest Adam Wingard. Scenariusz filmowy opracował Simon Barrett. Głównym bohaterem filmu jest David. W rolę nieziemskiego przystojniaka wcielił się Dan Stevens. Mężczyzna bez zapowiedzi pojawia się pod domem pewnej amerykańskiej rodziny. Ma do przekazania wiadomość od ich tragicznie zmarłego syna. David stopniowo zbliża się do każdego z członków rodziny. Najszybciej udaje mu się zjednać panią Peterson. Zauroczeni mężczyzną Petersonowie zaczynają mu ufać. Szybko jednak okazuje się do czego jest zdolny mężczyzna i co kryje się za jego tajemniczym spojrzeniem.

Gość (zwiastun):




Recenzja Filmu Gość:



Danie nietypowe, czyli kuchnia eksperymentalna w akcji


Smaczny kąsek


Sam tutuł „Gość” już brzmi tajemniczo. Bo przecież tak naprawdę to nic więcej nie wiemy o tajemniczym przybyszu znikąd. Pewnego dnia do drzwi pewnej rodziny puka przystojniak - „David”. Mężczyzna o tajemniczym spojrzeniu szybko wkracza w prywatny świat pani domu - Laury Peterson i zjednuje sobie jej sympatię. A Petersonowie przeżywają prawdziwy dramat, bo stracili syna. Reżyser umiejętnie nakręca spiralę energetyczną, steruje odczuciami widza, manipuluje siłą ciężkości. Wszystko zapakowane w aurę tajemnicy budzi niepokój i potęguje napięcie. Czuć smak gęstego lasu, przez którego gąszcz przedzieramy się z każdą minutą trwania filmu. „Gość” Adama Wingarda to naprawdę niesamowicie zrealizowany, smaczny thriller akcji. Reżyser podaje nam danie nietypowe, zupełnie odmienne, inne, jednak przyprawione dobrą dawką dreszczyku. Dużo tutaj rozmów, scen manipulacji użytkownikiem-domownikiem, to w każdej minucie widoczne i odczuwalne jest napięcie. Podczas seansu nie ma nudy. Nie ma odczuć schematycznej filmowej klatki. Jest piorun i uderzenie. Jest sekret i tak naprawdę do samego końca ciężko tutaj oceniać dobro i zło. Sam Dan Stevens natomiast hipnotyzuje. Jest jak pociąg i przeciąg z zimnymi, wkręcającymi się w duszę oczami, spojrzeniem, któremu nie sposób się oprzeć. Aktor spisał się w swojej roli znakomicie. Jego sylwetka, ruchy, gesty - wszystko to sprawia, że film chłonie się z każdą minutą. Dramat, groza, zło mieszają się z ironią i elementami czarnej komedii. Często idealnym wzmacniaczem staje się muzyka. Tak też dzieje się w scenie z granatami, kiedy to w tle słychać dźwięki Because I Love You (The Postman Song). Piękne podłoże muzyczne to również ścieżka Anthonio (Berlin Breakdown Version). Genialnie wzrusza i oczyszcza. Muzyka została dobrana do „Gościa” idealnie. Wszystko uprasowane, wykrochmalone i dopięte na ostatni guzik/klawisz/na ostatnią strunę.

Maszynka do mięsa


„Gość” jest tajemnicą. Siedzi na tapczanie. Jego twarz zdaje się wyrażać wszystko. Momentami mężczyzna zachowuje się jak maszynka do mięsa. Bazuje na uczuciach członków rodziny. Burzy relacje między nimi, a jednocześnie tak skręca kierownicą, by w nikogo za mocno nie uderzyć. Kiedy „David” dowiaduje się, że Luke Peterson jest prześladowany w szkole, to wkracza do akcji. Pociąga za łańcuch emocji i niepokoju. W filmie Wingarda obecny jest psychologizm i napięcie, relacje utrzymywane są na poziomie porozumienia. Mamy tutaj również do czynienia ze spojrzeniami bliskiego stopnia. Najważniejsze w „Gościu” jest jednak słowo. To słowo porusza, pociąga i to za pomocą słowa można podbijać świat. Tak robi „David”. Wie, co mówić, w jaki sposób układać usta, jakimi słowami pieścić, jakie wypluwać. Słowo przecież tak szybko potrafi zauroczyć. Jest biletem wstępu do duszy.

Degustacje w finale


Nawet mocno kiczowate zakończenie filmu nie jest w stanie „odsmakować” „Gościa”. Labirynt jest do przejścia, jednak jeśli miał stanowić element czarnej komedii, to zabieg ten nie zasługuje na pochwałę. Jest to karykaturalne wymuszenie finału, o w dodatku przewidywalnych do bólu działaniach. Widz szybko orientuje się, że nie ma tu dla niego miejsca i chce porzucić te opary absurdu. Upiorna potańcówka zaczyna bawić/śmieszyć (choć pewnie taki był tego zamiar i cel), jednak muzyka przebija wszystkie nieba i jest w stanie podarować nam to, co najpiękniejsze.
Podsumowując: „Gość” jest dobry i smaczny. Warto sięgnąć po tę filmową pozycję/przygodę/akcję/ucztę. Warto zanurzyć się w świat, w którym tak dużo mówią słowa i oczy. W którym muzyka jest dodatkową porcją poruszeń.

Kaja Kowalewska


Gość - Zdjęcie 1 Gość - Zdjęcie 2 Gość - Zdjęcie 3 Gość - Zdjęcie 4 Gość - Zdjęcie 5 Gość - Zdjęcie 6 Gość - Zdjęcie 7 Gość - Zdjęcie 8 Gość - Zdjęcie 9 Gość - Zdjęcie 10 Gość - Zdjęcie 11 Gość - Zdjęcie 12 Gość - Zdjęcie 13