Filmy - FilmLine.pl

Film:

The Fault in Our Stars

Aktualizacja: 2016-06-10 16:20:36



Film Gwiazd naszych wina (2014) Historia wielkiej miłości między dwojgiem nastolatków tragicznie dotkniętych przez los, chorych na raka.

Ocena: 7.5/10 (3450)
Premiera: PL (2014-05-16)
Długość: 02:05:00
Gatunek: Dramat, Romans
Produkcja: USA
Reżyseria: Josh Boone
Scenariusz: Scott Neustadter, Michael H. Weber
Muzyka: Mike Mogis, Nate Walcott
Zdjęcia: Ben Richardson

Obsada: Shailene Woodley - Hazel, Ansel Elgort - Gus, Nat Wolff - Isaac, Laura Dern - Frannie, Sam Trammell - Michael, Willem Dafoe - Van Houten, Lotte Verbeek - Lidewij, Ana Dela Cruz - Dr Maria

Hazel (Shailene Woodley) to młoda dziewczyna, która w swoim życiu już wiele przeszła. Zdiagnozowano u niej raka tarczycy, później przerzuty pojawiły się także w płucach. Kiedy wszystkie metody zawiodły, zastosowano na niej działanie leków eksperymentalnych. U Hazel przyjęły się. Nadal jednak dziewczyna nie żyje jak normalna nastolatka, śmierć tylko chwilowo odwiesiła swoją kosę. Mimo tragicznej sytuacji dziewczyna nie traci pogody ducha, jest radosna i stara się nie myśleć o zbliżającym się końcu. Pewnego dnia na spotkaniu koła wsparcia dla chorych na raka Hazel poznaje przystojnego i obdarzonego specyficznym, nieco sarkastycznym poczuciem humoru Augustusa (Ansel Elgort). Chłopak także ma doświadczenia z nowotworem. Po gwałtownym ataku choroby stracił nogę. Młodzi ludzie szybko odnajdują wspólny język, łączą ich nie tylko doświadczenia walki z nowotworem, ale także miłość do czytania książek. Z czasem ich przyjaźń przeradza się w miłość…

Gwiazd naszych wina (zwiastun):




Recenzja Filmu Gwiazd naszych wina:



„Dałeś mi wieczność w naszych policzonych dniach”, czyli film o miłości i umieraniu



Jak się porusza sercami milionów widzów? Jak wyciska łzy? Jak sprawia, że kobiety chowają się w ramionach ukochanych? Na te pytania odpowiedzieć może reżyser filmu „Gwiazd naszych wina”, Josh Boone, na filmie bowiem łzy leją się strumieniami. Chusteczki higieniczne na sensie obowiązkowe! Bohaterami filmu jest dwójka bardzo doświadczonych przez los nastolatków. Hazel i Augustus poznają się na spotkaniu koła wsparcia dla osób chorych na raka. Oboje przez lata swojej młodości toczą nierówną walkę z nowotworem, który niszczy ich wnętrza. Na szczęście serca i dusze bohaterów nie zostały „skażone”. Oboje są pełni humoru i budzą niebywałą sympatię widza. Dla Hazel, w której rolę świetnie wcieliła się Shailene Woodley, każdy dzień jest podarunkiem od losu, a każda nawet najprostsza czynność urasta do rangi wielkiego czynu. Wyjście z domu, podróż czy wejście po schodach to dla dziewczyny wielkie wyzwania. Z smutkiem czającym się gdzieś w kąciku oka obserwuje życie innych, normalnych nastolatek, które biegają po galerii handlowej czy obściskują się ze swoimi chłopakami. Wszystko to jednak ukazane jest w filmie z wielką dawką humoru. Bohaterowie potrafią zażartować z samych siebie i swojej przecież tragicznej sytuacji.

Choroba zawładnęła życiem Hazel i Gusa. Miłość jednak nie zna żadnych granic. Przytrafić się może zawsze i wszędzie i nie pyta o pozwolenie. Przekonują się o tym bohaterowie, których szybko łączy gorące uczucie. Niczym nie różni się ono od tego, jakie jest udziałem zdrowych ludzi. Zaczyna się poprawianie fryzury przed lusterkiem, nieporadne ruchy w obecności ukochanej osoby, nerwowe zerkanie na telefon w wyczekiwaniu wiadomości, rozmowy do późnych godzin nocnych. Miłość kpi z rozsądku, który podpowiada: przyjaźń. Jedyne co może jej zagrozić to śmierć. A świadomość nieuchronności końca wisi nad widzami jak bat. To właśnie ta świadomość ściska serca i wywołuje łzy wzruszenia. Nie można tutaj nie zauważyć podobieństw z filmem Adama Shankmana „Szkoła uczuć”. Filmy łączy podobna historia tragicznej miłości między dwójką młodych ludzi, spełnianie marzeń ukochanej. Ciężko przyznać w przypadku tych dwóch filmów palmę pierwszeństwa. Oba raczej skierowane są do młodszej widowni, oba poruszają podobny wątek. „Gwiazd naszych wina” jest jednak filmem mocniejszym w swoim wyrazie. Powoduje większy śmiech, większe szlochy i wyciska większą ilość łez.

„Gwiazd naszych wina” może nie jest filmem doskonałym, nie można jednak zaprzeczyć, że pozostawia ślad i wywołuje refleksje. To film o wielkiej sile uczucia, o umieraniu i próbach ugłaskania śmierci poczuciem humoru, o dystansie do samych siebie, o budowaniu własnej historii, a także o zapominaniu. Przecież nie jest ważne, by kochał i pamiętał nas cały świat, czasem wystarczy, by zrobiła to jedna jedyna osoba. I to jest właśnie najpiękniejsze w życiu.

Agnieszka Walczak


Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 1 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 2 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 3 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 4 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 5 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 6 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 7 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 8 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 9 Gwiazd naszych wina - Zdjęcie 10