Filmy - FilmLine.pl

Filmy:
Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:44



Film Hercules (2014) Herkules po dramatycznych przeżyciach zostaje wynajęty przez króla Tracji, Kotrysa, by wyszkolił jego armię na najpotężniejszą na świecie.

Ocena: 4.7/10 (996)
Premiera: PL (2014-07-23)
Długość: 01:38:00
Gatunek: Przygodowy
Produkcja: USA
Reżyseria: Brett Ratner
Scenariusz: Ryan Condal, Evan Spiliotopoulos
Muzyka: Fernando Velázquez
Zdjęcia: Dante Spinotti

Obsada: Dwayne The Rock Johnson - Hercules, Irina Shayk - Megara, Ian Whyte - Wódz plemienia wojowników, Ingrid Bolsø Berdal - Atalanta, Ian McShane - Amphiarus, John Hurt - Cotys, Aksel Hennie - Tydeus, Rufus Sewell - Autolycus, Reece Ritchie - Iolaus, Peter Mullan - Sitacles, Joe Anderson - Phineus, Christopher Fairbank - Gryza, Robert Maillet - Kat, Tobias Santelmann -Rhesus

Hercules:


Hercules - 00:00:00 / 01:38:00
„Hercules” to film przygodowy w reżyserii Bretta Ratnera. Film oparty jest na losach mitologicznej postaci półboga, syna Zeusa- Herkulesa (Dwayne Johnson). Słynne 12 prac pojawia się w filmie w ramach krótkiego prologu. Produkcja koncentruje się bardziej na dalszych losach Herkulesa. Bohater nie zaznał w życiu spokoju i szczęścia i cały czas zmaga się z traumą przeszłości. Obecnie wraz z szóstką podobnych sobie wojowników uczestniczy w krwawych bitwach i jest najemnikiem. Jego sława dociera do uszu króla Tracji, Kotrysa (John Hurt). Władca wynajmuje Herkulesa, by ten wyszkolił jego armie do walki z nikczemnym i niebezpiecznym Resosem. Czy Herkulesowi uda się stworzyć armie najpotężniejszą na całym świecie?

Recenzja Filmu Hercules:



Niedoskonale o doskonałym Herkulesie



Filmowy Herkules kojarzy mi się niezmiennie od wielu już lat z niezapomnianą kreacją Kevina Sorbo w serialu z 1994 roku. Mimo upływu czasu na ekranie nie pojawiła się ani jedna postać, która zbliżyłaby się do poziomu Herkulesa z lat 90. Rok 2014 obfitował w produkcje o mitologicznym bohaterze. Tego to roku na ekranach kin pojawili się film „Legenda Herkulesa” oraz „Hercules”. Produkcja o prostym, ale za to bardzo wymagającym tytule- „Hercules” niestety nie dorównała poziomem do niezapomnianego serialu.

Ilość Herkulesa w „Herculesie”


Film Bretta Ratnera fabularnie opowiada o Herkulesie, co biorąc pod uwagę fantazję dzisiejszych twórców filmowych, już jest małym sukcesem. Niestety wykonywanie 12 prac zostało zepchnięte praktycznie na margines i streszczone w krótkim prologu. Akcja właściwa filmu rozpoczyna się dopiero po wykonaniu tychże 12 prac. Niewiele zatem szkolnego Herkulesa w „Herculesie”. Mamy za to losy herosa, który zagłusza wyrzuty sumienia i pracuje jako najemnik. Razem ze swoimi towarzyszami broni podejmuje się trudnych zadań w zamian za sowite wynagrodzenie. W końcu legendarny Herkules trafia na dwór króla Tracji Kotrysa (John Hurt), który prosi herosa, by ten wyszkolił jego armię do walki z Resosem. Herkules dokonuje tutaj prawie cudów. Z gromady wiejskich patałachów tworzy armię wręcz spartańskich wojowników. Wszystko to jest także sposobem na zmierzenie się bohatera z traumą przeszłości. W filmie ważna jest bowiem nie tylko walka a pomocą broni i siła fizyczna. Ważna jest też wewnętrzna walka Herkulasa z demonami przeszłości, walka w duszy, która niejednokrotnie bywa trudniejsza niż pokonania połowy armii.

Półbóg z ringu


W głównej roli został obsadzony Dwayne Johnson. The Rock, który doskonale radzi sobie na ringach WWE swoją posturą pasuje do roli mitologicznego półboga jak ulał- olbrzymi, umięśniony i silny jak tur. Wydawałoby się, że to rola stworzona właśnie dla niego. Niestety Dwayne Johnson w swojej kreacji jest wciąż zbyt cywilizowany i nie przypomina mitologicznego herosa. Wygląda jak współczesny wojownik włożony w starożytne realia i nie pomaga tu nawet skóra z lwa założona na głowę. Niestety główna postać filmu został przyćmiona przez chociażby Iana McShane, znanego miedzy innymi z „Piratów z Karaibów”. Ian pokazał charyzmę, świetne umiejętności aktorskie, a także poczucie humoru.

Zagubiona epickość


„Hercules” to film nastawiony na pokazania potyczek bitewnych. Wypadają one całkiem przyjemnie, można z przyjemnością popatrzeć na pracę mięśni Herkulesa, jednak bitwy te stanowią większą część czasu produkcji. Niestety sprawia to, że widzowie zaczynają się w pewnym momencie po prostu nudzić. Efekty komputerowe nie są przesadzone i pozostają na przyzwoitym poziomie. Tutaj „Hercules” Bretta Ratnera na głowę bije „Legendy Herkulesa” z prawie pluszowym lwem nemejskim. Do plusów filmu nalezą też kostiumy i dobra muzyka. Niestety film nawet nie ociera się o doskonałość, po prostu brak w nim epickości. „Troja” czy „300” pozostają daleko za horyzontem, niedoścignione. „Hercules” to raczej tanie kino rozrywkowe z masą potyczek, rzuconym czasem dowcipem. Niesie ze sobą jednak pozytywne przesłanie: Nie trzeba być synem boga, by być bohaterem. Wystarczy uwierzyć, że się nim jest.

Marta


Hercules - Zdjęcie 1 Hercules - Zdjęcie 2 Hercules - Zdjęcie 3 Hercules - Zdjęcie 4 Hercules - Zdjęcie 5 Hercules - Zdjęcie 6 Hercules - Zdjęcie 7 Hercules - Zdjęcie 8 Hercules - Zdjęcie 9 Hercules - Zdjęcie 10