Filmy - FilmLine.pl

Film:

Jack Ryan: Shadow Recruit

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:38



Film Jack Ryan: Teoria chaosu (2014) Jack zostaje ranny podczas misji w Afganistanie, kiedy wraca do zdrowia werbuje go CIA i szybko okazuje się, że agencji przydadzą się nie tylko jego analityczne umiejętności

Ocena: 5/10 (1092)
Premiera: PL (2014-01-15)
Długość: 01:45:00
Gatunek: Thriller, Akcja
Produkcja: Rosja, USA
Reżyseria: Kenneth Branagh
Scenariusz: Adam Cozad , David Koepp
Muzyka: Patrick Doyle
Zdjęcia: Haris Zambarloukos

Obsada: Chris Pine - Jack Ryan, Keira Knightley - Cathy Muller, Kevin Costner - Thomas Harper, Kenneth Branagh - Viktor Cherevin, Lenn Kudrjawizki - Constantin, Alec Utgoff - Aleksandr Borovsky, Peter Andersson - Dimitri Lemkov

Jack Ryan (Chris Pine) po wydarzeniach z 11 września 2001 roku postanawia wstąpić do amerykańskiej armii. Podczas jednej z misji w Afganistanie helikopter, którym podróżował zostaje zestrzelony, Jack zostaje poważnie ranny i wraca do Stanów. Przed nim miesiące i lata rehabilitacji. W trakcie jej trwanie poznaje panią doktor Cathy Muller (Keira Knightley) oraz majora Thomasa Harpera (Kevin Costner), który oferuje mu pracę dla CIA. Mijają lata, Jack pracuje na Wall Street jako analityk śledząc podejrzane transakcje a wszelkie informacje przekazuje agencji. Natrafia na utajnione rosyjskie konta, na które przelewane są ogromne kwoty, Harper nie ma wyboru i decyduje się posłać Ryana na kontrolę firmy wykonującej przelewy. Bez przygotowania, po latach spędzonych za biurkiem Jack leci do Moskwy, miejsca gdzie jeden zły krok oznaczać będzie śmierć. Stawka jest wysoka, w grę wchodzi bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych oraz ukochanej Cathy.

Jack Ryan: Teoria chaosu (zwiastun):




Recenzja Filmu Jack Ryan: Teoria chaosu:



Nazwisko to nie wszystko



„Jack Ryan: Teoria Chaosu” sygnowany jest obiecującym hasłem: postacie oparte na twórczości Toma Clancy’ego, niestety nikt nie odważył się dopisać: „ale scenariusz wzięliśmy z innego filmu, który nigdy nie powstał”. Także, chociaż teoretycznie „Jack Ryan: Teoria Chaosu” jest już piątym filmem, w którym pojawia się postać stworzona przez Clancy’ego (wcześniej Jacka mogliśmy ujrzeć w: „Polowaniu na Czerwony Październik”, „Czasie Patriotów”, „Stanie zagrożenia” oraz „Sumie wszystkich strachów”) to w praktyce trudno dostrzec jakiekolwiek uzasadnienie do wykorzystania akurat tej postaci. Może poza chęcią przyciągnięcia na seans fanów twórczości Clancy’ego, ale podejrzewam, że akurat ta grupa widzów nie była zbyt zachwycona najnowszą produkcją.

12 lat jak jeden dzień


Od ostatniego filmu, w którym mogliśmy ujrzeć Jacka Ryana minęło 12 lat, w „Sumie wszystkich strachów” postać tę sportretował Ben Affleck i chociaż za tę rolę zebrał mieszane recenzje to przynajmniej odcisnął na niej jakiś swój ślad. A zadanie miał niełatwe, wszak w buty Jacka wskoczył po Harrisonie Fordzie („Czas patriotów” oraz „Stan zagrożenia”), a ten z kolei zastąpi w tej roli Aleca Baldwina (zagrał w pierwszym i najlepszym filmie z serii „Polowanie na Czerwony Październik”). Jak na ich tle wypada Chris Pine w roli Ryana? Nijak, Pine wykastrował tę postać z charakteru, ładując w nią całe tony taniego amerykańskiego patriotyzmu i momentami zmieniając się w Ethana Hunta z serii „Mission Impossible”. Szczególnie kiepsko Pine wygląda kiedy na ekranie obok niego pojawia się Kevin Costner w roli majora Harpera, czy chociażby przepiękna Keira Knightley, która bardzo stara się wykrzesać jak najwięcej z roli doktor Cathy Muller - ukochanej Jacka. Kenneth Branagh jest solidnym czarnym charakterem, jego Viktor Cherevin ma wszystko czego oczekiwałbym od tej złej postaci, a w roli reżysera Branagh spisał się nieźle, trudno mieć do niego pretensje związane z kiepskim scenariuszem. „Jack Ryan: Teoria Chaosu” nie ucierpiałby tak bardzo na kiepskiej grze Pine’a gdyby tylko obroniła się fabuła, a niestety, historia o przygotowywanym zamachu oraz planowanym wielkim ataku na giełdę i gospodarkę Stanów Zjednoczonych pachnie tanim serialem sensacyjnym klasy B. Powiedzieć, że wszystko jest tutaj przewidywalne to jak powiedzieć, że zimą spadnie śnieg. Pokaz analitycznych umiejętności, z których Jack Ryan słynie mamy dopiero pod koniec filmu i trwa on minutę, plus jest on niesamowicie naciągany. W filmie wiele razy słyszymy jakim to genialnym analitykiem jest Jack, szkoda, że ani razu nie było dane mi tego geniuszu zaobserwować.

Co dalej panie Ryan?


Pomimo wszystkich swoich niedociągnięć „Jack Ryan: Teoria Chaosu” (nie byłbym sobą gdybym nie wtrącił pozdrowień dla polskich tłumaczy tytułu; co ma „Teoria Chaosu” do „Shadow Recruit”?!) może być całkiem przyjemnym kinem akcji, wystarczy na chwilę zapomnieć o całym kontekście związanym z Tomem Clancym i mamy typowy przeciętny polsatowy/tvn-owy film do serii „mega-hit” czy tam „superkino”. Dziwi mnie jedynie dlaczego mając tyle genialnego materiału (Clancy, pomijając tytuły, które zostały już zekranizowane, napisał jeszcze 12 książek o przygodach Jacka Ryana) producenci postanowili posiłkować się mniej niż przeciętną fabułą stworzoną na potrzeby innego filmu (który i tak nie doszedł do skutku)? Nie wiem czy to przez pośpiech, czy z innych powodów, ale mam cichą nadzieję, że następny film o przygodach Ryana będzie w pełni oparty na dorobku Clancy’ego, szkoda tylko, że Tom już go nie obejrzy.

Michał Szulczewski


Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 1 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 2 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 3 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 4 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 5 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 6 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 7 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 8 Jack Ryan: Teoria chaosu - Zdjęcie 9