Filmy - FilmLine.pl

Film:

Open Windows

Aktualizacja: 2016-06-10 16:24:50



Film Link do zbrodni (2014) Nick zostaje wplątany w bardzo niebezpieczną grę, kiedy uzyskuje możliwość internetowego szpiegowania swojej ulubionej aktorki.

Ocena: 2.9/10 (231)
Premiera: PL (2014-03-10)
Długość: 01:40:00
Gatunek: Kryminał, Thriller
Produkcja: Hiszpania, USA
Reżyseria: Nacho Vigalondo
Scenariusz: Nacho Vigalondo
Muzyka: Jorge Magaz
Zdjęcia: Jon D. Domínguez
Nagrody: BloodGuts UK Nagrody Horror 2014: Najlepszy montaż - Bernat Vilaplana, Toronto After Dark Film Festival 2014: Nagroda Specjalna - Najlepszy montaż

Obsada: Elijah Wood - Nick Chambers, Sasha Grey - Jill Goddard, Neil Maskell - Chord, Nacho Vigalondo - Richy Gabilondo, Iván González - Tony Hillman, Scott Weinberg - Don Delano, Trevante Rhodes - Brian, Brian Elder - Fantastic Fest Attendee, Adam Quintero - Pierre, Adam J. Reeb - Fantastic Fest Fan, Daniel Pérez Prada - Triop, Mike McCutchen - Moviegoer

„Link do zbrodni” to hiszpański thriller w reżyserii Nacho Vigalondo. Głównym bohaterem produkcji jest Nick Chambers, młody mężczyzna zafascynowany piękną i utalentowaną aktorką Jill Goddard. Nick prowadzi na jej temat bloga i jest bardzo szczęśliwy, bo udało mu się wygrać kolację z Jill. Kiedy przybywa do hotelu okazuje się, że aktorka zrezygnowała i spotkanie nie dojdzie do skutku. Zrozpaczony i zawiedziony Nick odbiera połączenie od tajemniczego mężczyzny, który podaje się za agenta Jill. Bohater otrzymuje od niego linki, dzięki którym może śledzić poczynania ulubionej aktorki. Dzięki kamerom w jej telefonie czy laptopie, widzi każdy kolejny krok Jill. Niestety z każdą chwilą sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna, Nick został wciągnięty w grę, której stawką jest życie aktorki.

Link do zbrodni (zwiastun):




Recenzja Filmu Link do zbrodni:



Trele-morele, czyli „Link do zbrodni”



(Przy)łącze absurdu


„Link do zbrodni” to jeden wielki atak psychotroniczny. Kto liczy na to, że obejrzy dobry thriller kryminalny, ten przeżyje jedno z największych rozczarowań dwudziestego pierwszego wieku. Ja takie właśnie rozczarowanie przeżyłam. Wydawać by się mogło, że produkcja francusko-hiszpańsko-amerykańska okaże się perełką smaku i linkiem pozytywnego myślenia. Okazało się zupełnie inaczej. Nacho Vigalondo stworzył pasztet absurdalny, nad którym nie zamierzam się rozczulać. Sasha Grey, realizująca projekty w branży porno, była aktorka pornograficzna i amerykański aktor Elijah Wood, któremu światową sławę przyniosła rola odważnego hobbita Froda w superprodukcji „Władca Pierścieni” zostali umieszczeni w niezgrabnym linku, którego odpalenie grozi zapaleniem myśli i porażeniem kinowego fotela.
Film od początku poraża. Dziwni ludzie próbują dostać się do umysłu, przesuwają się kule, świecą na zielono oczy. Całowanie może sprawić, że zapomina się o wszystkim, a później okazuje się, że to tylko reklama najnowszego filmu z udziałem gwiazdy Jill Goddard, w rolę której wcieliła się Grey. Zapowiedź daje widzom do myślenia, że nie będzie to film normalny, ale elektromagnetyczny z naciskiem na electro, niestety czym głębiej w link, tym gorzej i rozpoczyna się smocza jama na dzikim ekranie, absurd goni absurd, a zielone oczy rozśmieszają do łez. I wówczas przychodzi moment na refleksję: czy to na pewno thriller kryminalny, czy to przypadkiem nie jakaś elektroniczna komedia? Elementy z sieci nie nawiązują do samotności. Główny bohater Nick Chambers przesuwa okienka na monitorze. Widz czuje się jak w kanale YouTube, a raczej jak wpuszczony w kanał. Migają okna, rzeczywistość komputerowa płata nam figle. Zatrzymują się klipy, porażają migawki. Ktoś z boku operuje myszką. Od nadmiaru zaczyna boleć głowa. Ta nieudana tabliczka mnożenia, konwencja „widoku z kamer” działa po prostu na nerwy.

Link schizofreniczny


Nick Chambers jest fanem przepięknej Jill. Szczęście uśmiecha się do niego (do widza niestety nie) i młody bohater wygrywa kolację w internetowym konkursie. Niestety, tuż przed samym spotkaniem Nick dowiaduje się, że aktorka odwołała „główną nagrodę”. Kobieta nie podaje przyczyny, a tajemniczy „X” (z planety np. GIGABAJT) podsuwa bohaterowi tajemniczy link. Nick może teraz obserwować kobietę. Zabawa w podglądanie przemienia się jednak w wielkie niebezpieczeństwo. Pomysł był naprawdę dobry. Niestety naprawdę dobrze został też sfuszerowany. Opowieść jest zupełnie nielogiczna. Wymyka się spod kontroli, wypada z ekranu. Zawodzi niczym pies. Akcja filmu rozgrywa się na monitorze wśród otwartych okien i schizofrenicznych linków. Zastanawiamy się czy to jest film czy instrukcja obsługi ekspresu ze strzałkami - wskazaniem, co należy robić, żeby zaparzyć kawę, w jaki sposób użyć paralizatora, w którym miejscu przykręcić śrubę. Absurd goni absurd. Konkurs znika. Strzałki nadal prowadzą labiryntem gry komputerowej. Z komputera przesiadamy się do nawigacji. Przerywnik UFO wymiata, hakerzy i spółka mkną bez ograniczonej odpowiedzialności.

Folder przesłania



Poza kiepsko zrealizowanym (dobrym) pomysłem na plus zasługuje jeszcze rzecz następująca: przesłanie. Ludzie zrobią wszystko, żeby zobaczyć sensację na ekranie, nawet jeśli narażają tym kogoś na śmierć. Złe czyny stają się popularne i zdobywają odbiorców. Tylko kilka procent użytkowników jest w stanie wylogować się z czyjejś śmierci. W świecie wirtualnym, podobnie jak i w tym rzeczywistym, mieszka dobro i zło. Ból może istnieć za ścianą naszego domu, a może być także obecny za szkłem monitora:
- Where are you? Gdzie jest Jill?
-Tam gdzie zawsze. W INTERNECIE.


Kaja Kowalewska


Link do zbrodni - Zdjęcie 1 Link do zbrodni - Zdjęcie 2 Link do zbrodni - Zdjęcie 3 Link do zbrodni - Zdjęcie 4 Link do zbrodni - Zdjęcie 5 Link do zbrodni - Zdjęcie 6 Link do zbrodni - Zdjęcie 7 Link do zbrodni - Zdjęcie 8 Link do zbrodni - Zdjęcie 9 Link do zbrodni - Zdjęcie 10 Link do zbrodni - Zdjęcie 11 Link do zbrodni - Zdjęcie 12 Link do zbrodni - Zdjęcie 13