Filmy - FilmLine.pl

Film:

London Has Fallen

Aktualizacja: 2016-06-10 16:09:41



Film Londyn w ogniu (2016) Agent Mike Banning musi udaremnić planowany atak terrorystyczny podczas pogrzebu premiera Wielkiej Brytanii.

Ocena: 8.5/10 (1634)
Premiera: PL (2016-03-01)
Długość: 01:39:00
Gatunek: Akcja
Produkcja: USA, Wielka Brytania, Bułgaria
Reżyseria: Babak Najafi
Scenariusz: Katrin Benedikt, Creighton Rothenberger, Christian Gudegast, Chad St. John
Muzyka: Trevor Morris
Zdjęcia: Ed Wild

Obsada: Gerard Butler - Mike Banning, Morgan Freeman - Wiceprezydent Allan Trumbull, Aaron Eckhart - Benjamin Asher, Angela Bassett - Lynn Jacobs, Melissa Leo - Sekretarz Obrony Ruth McMillan, Robert Forster - Generał Edward Clegg, Jackie Earle Haley - Zastępca szefa sztabu Mason

„Londyn w ogniu” to amerykańsko- brytyjski film akcji w reżyserii Babaka Najafi. Wielka Brytania staje w obliczu trudnych wydarzeń. Otóż w niewyjaśnionych i bardzo dziwnych okolicznościach ginie przywódca brytyjskiego rządu. Pogrzeb premiera oczywiście gromadzi najwyższe władze, zjeżdżają się na niego osobistości z całego świata. Wymaga to odpowiednich przygotowań i wzmożonych działań systemu ochrony, w końcu od wielu lat nie zgromadziło się w jednym miejscu tylu przywódców państw. Niestety okazuje się, że pogrzeb premiera to planowany zabieg, jest to bowiem wymarzona okazja do zamachu. Londyn staje w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa. Życie i zdrowie mieszkańców jest w rękach tak naprawdę jednej osoby- agenta Mike’a Banninga (Gerard Butler). Czy spryt, odwaga i umiejętności logicznego myślenia Banninga ocalą życie tysięcy ludzi?

Londyn w ogniu (zwiastun):




Recenzja Filmu Londyn w ogniu:



Na strzelnicy w Londynie



Niedawno na ekranach kin królował film „Olimp w ogniu”, czyli prawdziwe kino akcji dla twardzieli, męska produkcja bez znieczulenia i bez taryfy ulgowej. Film porównywany był do kultowej „Szklanej pułapki” i budził bardzo sprzeczne opinie. Twórcy zdecydowali się jednak na kontynuację. Tym razem jednak akcja została przeniesiona z USA do Wielkiej Brytanii. Pożogą tym razem został ogarnięty Londyn. Pomysł okazał się genialny, produkcja zyskała tym samym na świeżości i tym samym stała się lepsza od pierwszej części.

Cel pal


Przyczyną całego zamieszania w Londynie jest śmierć premiera Wielkiej Brytanii. Z powodu tego smutnego wydarzenia zjeżdża tam elita z całego świata. Przedstawiciele władz, najważniejsze osobistości zapełniają Londyn. Najbardziej jednak strzeżoną osobą staje się prezydent Stanów Zjednoczonych. Na nim też koncentruje się cała akcja. To właśnie jego na swój cel biorą sobie terroryści z Bliskiego Wschodu. Agent Secret Service Mike Banning znów musi zrobić wszystko, by ochronić głowę USA. Na ulicach Londynu rozpoczyna się strzelanka.

Strzał w dziesiątkę


„Londyn w ogniu” w reżyserii Babaka Najafi przypomina stare, dobre kino znane z lat dziewięćdziesiątych. Jak przystało na taką produkcję na ekranie niepodzielnie króluje jeden twardziel, który wszystkie złe charaktery rozstawia po kątach. W rolę Mike’a Banninga wcielił się genialny Gerard Butler. Nie grzeszy on co prawda lekkością humoru, jego żarty są raczej sarkastyczne i ciężkiego kalibru. Jednak w roli agenta, w którego rękach znalazło się życie prezydenta, a także tysięcy mieszkańców Londynu radzi sobie doskonale. Butler jest bezpretensjonalny, prostolinijny, a do obranego celu dąży z pełną determinacją. Kreacja tego bohatera jest strzałem w dziesiątkę i to złotą. Gorzej sprawa wygląda jeśli chodzi o konstrukcję czarnych charakterów, ale świetny Butler rekompensuje wszystko.

Na ostro


Pożoga na ulicach Londynu, chaos, zamieszanie, dezorientacja, jednym słowem w Londynie źle się dzieje. W przypadku kina akcji jest to jednak równoznaczne z „dużo się dzieje”. W produkcji Babaka Najafi nie ma miejsca na nudę, na zatrzymanie i uspokojenie oddechu. Akcja pędzi do przodu w szybkim tempie, szczególnie mocna jest druga część produkcji, kiedy to agent Bunning staje do walki z terrorystami, którzy zalali ulice Londynu. Wybuchy, ogień, dym i latające w powietrzu tysiące kul - tym przepełnione są kolejne sceny produkcji. Twórcy starali się zafundować widzom odpowiedni poziom adrenaliny. „Londyn w ogniu” na dodatek jest bezprecedensowy. Twórcy nie boją się pokazać pełnych brutalności scen, krew można powiedzieć leje się strumieniami. Główny bohater to przecież maszynka do zabijania, nie cacka się z przeciwnikami, nie pieści się z terrorystami, którzy momentami wydają się niedouczeni w kwestii strzelania.
Produkcję Babaka Najafi ogląda się naprawdę z niekłamaną przyjemnością. Proste rozwiązania zastosowane w filmie niejednokrotnie przewyższają najbardziej kosztowne pokazy efektów specjalnych. Film nadrabia klimatem, dobrym aktorstwem i prowadzeniem akcji. „Londyn w ogniu” to kawał mocnego, dobrego kina.


Londyn w ogniu - Zdjęcie 1 Londyn w ogniu - Zdjęcie 2 Londyn w ogniu - Zdjęcie 3 Londyn w ogniu - Zdjęcie 4 Londyn w ogniu - Zdjęcie 5 Londyn w ogniu - Zdjęcie 6 Londyn w ogniu - Zdjęcie 7 Londyn w ogniu - Zdjęcie 8 Londyn w ogniu - Zdjęcie 9 Londyn w ogniu - Zdjęcie 10