Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

The Expendables 3

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:24



Film Niezniszczalni 3 (2014) Grupa najemników wykonujących śmiertelnie niebezpieczne zadania tym razem będzie musiała zmierzyć się ze swoim byłym członkiem, którego uznawano za zmarłego.

Ocena: 4/10 (1279)
Premiera: PL (2014-08-04)
Długość: 02:06:00
Gatunek: Akcja
Produkcja: Francja, USA
Reżyseria: Patrick Hughes
Scenariusz: Sylvester Stallone, Katrin Benedikt, Creighton Rothenberger
Muzyka: Brian Tyler
Zdjęcia: Peter Menzies Jr.

Obsada: Sylvester Stallone - Barney Ross, Jason Statham - Lee Christmas, Harrison Ford - Max Drummer, Arnold Schwarzenegger - Trench, Mel Gibson - Conrad Stonebanks, Wesley Snipes - Doc, Dolph Lundgren - Gunner Jensen, Terry Crews - Caesar, Antonio Banderas - Galgo

Niezniszczalni 3:


Niezniszczalni 3 - 00:00:00 / 02:06:00
Po uwolnieniu jednego ze swoich przyjaciół - Doca (Wesley Snipes), Barney Ross (Sylvester Stallone) oraz jego Niezniszczalni podejmują się kolejnej misji - przechwycenia nielegalnego przemytu broni. Nie wszystko jednak przebiega zgodnie z planem, okazuje się bowiem, że jednym z przeciwników - a zarazem szefem całej nielegalnej organizacji - jest były członek Niezniszczalnych Conrad Stonebanks (Mel Gibson). Stonebanks, którego uznawano za zmarłego, doskonale zna metody działa oraz filozofię przyświecającą Niezniszczalnym. Akcja kończy się niepowodzeniem, a załamany Ross poważnie zastanawia się nad przyszłością całej grupy, czas bowiem odświeżyć i odmłodzić szeregi elitarnej grupy najemników. „Niezniszczalni 3” to kolejna porcja oldschoolowego kina akcji nawiązującego do produkcji z lat 80. i 90., w których głównymi postaciami byli m.in. Sylvester Stallone oraz Arnold Schwarzenegger.

Recenzja Filmu Niezniszczalni 3:



Powrót leśnych dziadków



„Niezniszczalni 3” to pierwsze podejście do tej serii młodego i niedoświadczonego reżysera Patricka Hughesa, oczywiście trudno podejrzewać, że pomysłodawca całej serii - Sylvester Stallone (jednocześnie jeden z twórców scenariusza, oraz reżyser pierwszej części) nie wtrącał swoich kilku groszy. Prawdę mówiąc oglądając można odnieść wrażenie, że to Hughesowi nie pozwolono nakręcić niczego ponad to co oczekiwał Sly. Po co zatrudniać reżysera, który praktycznie nie ma żadnego wpływu na ostateczny kształt filmu? Mniejsza z tym, nie miałoby to jakiegokolwiek znaczenia gdyby tylko „Niezniszczalni 3” obronili się jako udany film akcji…

Debile potrzebują przyjaciół


Powyższą mądrość kieruje do Stallone’a Jason Statham, czy też może dokładniej - do Barney’a Rossa kieruje ją Lee Christmas (w którego wciela się Statham). Nie będę się rozwodził nad tym, że imiona zarówno całej ekipy jak i pobocznych bohaterów sprawdziłyby się w dowolnym niskobudżetowym filmie… porno. Stonebanks, Trench (czyli „Rów”), Gunner, czy też już wspomniany Lee Christmas, podziwiam kreatywność, ale i tak wszystkich panów z ekranu znamy pod ich własnymi imionami, zresztą wszyscy grają od lat swoje zaszufladkowane postacie. Część ze staruszków trzyma się przyzwoicie: Harrison Ford (72 lata), Arnold Schwarzenegger (67 lat), Mel Gibson (58 lat) czy też Antonio Banderas (54 lata) wszyscy wyglądają oraz - przede wszystkim - grają świetnie. Czarno-białe role ich nie uwierają, nie próbują tworzyć na siłę psychologicznego dramatu z filmu, który ma być pozytywną akcją. Do tego grona dorzucę jeszcze Wesley’a Snipesa (młodzieniaszek, zaledwie 52 lata), wszyscy oni bawią się swoimi rolami, widać, że zabawa w zabijaków sprawia im przyjemność, a ta przyjemność udziela się oglądającym. „Niezniszczalni 3”, podobnie jak i poprzednie części, sporo zyskaliby gdyby pozbyto się najgorszego aktora z całej tej gwiazdorskiej obsady. Mam na myśli Stallone’a niestety, prawienie morałów z poważną miną, czy też przeżywanie każdej sceny z powagą godną sądu najwyższego to całkowita pomyłka. On jeden potraktował cały ten projekt na poważnie, co od początku było podejściem błędnym, zabijającym ogromny pozytywny potencjał drzemiący w całej ekipie.

Emocje jak na wyprzedaży w Biedronce


Zostawię na chwilę Stallone’a i jego spuchniętą twarz w spokoju i wspomnę o intrydze wokół której rozgrywają się „Niezniszczalni 3”, otóż były „niezniszczalny” Conrad Stonebanks (Mel Gibson) okazuje się - ku zaskoczeniu Rossa - szefem… jakieś organizacji przestępczej, czy czegoś w tym stylu. Powiedzmy sobie szczerze - to nie ma wielkiego znaczenia, każdy od pierwszej sceny z Gibsonem zorientuje się, że to on jest „tym złym”. Barney postanawia rozwiązać starą ekipę i stworzyć nową, do której werbuje młodych, zdolnych i ambitnych. Tak więc pojawiają się Smilee (Kellan Lutz, którego płeć piękna - nastoletnia, może kojarzyć z sagi „Zmierzch”), Thorn (Glen Powell) oraz Luna (Ronda Rousey - znana w Stanach zawodnicza MMA). Koniec końców w finałowym pojedynku ujrzymy wszystkich Niezniszczalnych plus ich kilku oczywistych sprzymierzeńców. Będzie dużo wybuchów, dużo skakania, strzelania, walki na pięści, noże, czołgi czy co tam jeszcze można znaleźć pod ręką. Komu podobały się poprzednie dwie części „Niezniszczalnych” ten raczej nie będzie zawiedziony, cała reszta widzów solidnie ziewnie i włączy pauzę by przynieść kolejne piwo.
„Niezniszczalni 3” to nadal film z potencjałem, kapitalni - Antonio Banderas oraz Wesley Snipes dodają sporo pozytywnego humoru do całej serii, tym bardziej szkoda, że to nudny i patetyczny Stallone najczęściej pojawia się na ekranie. Powstanie czwartej części jest kwestią czasu, jeśli jednak ego Stallone’a będzie rosło w takim tempie to z serią pozostaną już tylko jego najzagorzalsi fani.

Michał Szulczewski


Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 1 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 2 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 3 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 4 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 5 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 6 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 7 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 8 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 9 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 10 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 11 Niezniszczalni 3 - Zdjęcie 12