Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

The Purge: Anarchy

Aktualizacja: 2016-06-10 16:22:03



Film Noc oczyszczenia: Anarchia (2014) Raz w roku, przez 12 godzin dozwolone będzie popełnienie każdej zbrodni, nawet morderstwa.

Ocena: 6.5/10 (838)
Premiera: PL (2014-06-18)
Długość: 01:43:00
Gatunek: Horror
Produkcja: Francja, USA
Reżyseria: James DeMonaco
Scenariusz: James DeMonaco
Muzyka: Nathan Whitehead
Zdjęcia: Jacques Jouffret

Obsada: Cortney Palm - Wealthy Guest, Zach Gilford - Shane, Frank Grillo - Sierżant, Kiele Sanchez - Liz, Carmen Ejogo - Eva Sanchez, Edwin Hodge - zakrwawiony nieznajomy, Zoë Soul - Cali, Nicholas Gonzalez -Carlos, Roberta Valderrama - Lorraine, Niko Nicotera - Roddy, Brandon Keener - pan Grass, Branton Box - Bouncer, Beach Eastwood - rebeliant, Chad Morgan - Janice, Nathan Clarkson - czyściciel

Noc oczyszczenia: Anarchia:


Noc oczyszczenia: Anarchia - 00:00:00 / 01:43:00
„Noc oczyszczenia: Anarchia” (tytuł oryginalny - The Purge: Anarchy) to film produkcji amerykańskiej w reżyserii Jamesa DeMonaco, który został zaklasyfikowany do gatunku horror. Produkcja ta to sequel filmu „Noc oczyszczenia” z 2013 roku. Rząd, aby wyeliminować przestępstwa, biedę, sięga po niesamowite rozwiązanie: raz w roku, przez 12 godzin dozwolone będzie popełnienie każdej zbrodni, nawet morderstwa. Część druga zdecydowanie różni się od pierwszej. Akcja toczy się w wielkim mieście. Młoda para wraca autem do domu, jednak nagle psuje się im samochód. Do czystki pozostało 30 minut. Młodzi ludzie muszą sobie jakoś poradzić na ulicach wielkiego miasta. Ukrywają się w czarnym samochodzie. Do auta dociera również matka z córką i właściciel pojazdu. Samochód staje się więc punktem, w którym łączą się drogi piątki bohaterów. Zamierzają oni połączyć siły, aby wygrać z okrutną nocą.

Recenzja Filmu Noc oczyszczenia: Anarchia:



Z deszczu pod rynnę, czyli o nieświętym oczyszczaniu



Rynsztok


Czy w przypadku takiego filmu, jakim jest „Noc oczyszczenia: Anarchia”, można mówić o podobaniu? Myślę, iż jest to już naprawdę zupełnie indywidualna sprawa. Filmowy scenariusz potrafi mocno potrząsnąć widzem, wręcz wprowadzić w stan osłupienia. Później pojawiać się będą naprzemiennie: irytacja, zmieszanie, zdenerwowanie, szok. Bo „Noc oczyszczenia” właśnie tak smakuje - jak mocna, nierozcieńczona niczym wódka, uderza w najdelikatniejsze punkty, szokuje, wybija z równowagi, żeby w ostatecznej rozgrywce przy dźwiękach syreny zwiastującej koniec czystki, przywrócić odpoczynek i uspokoić oddech. Podczas oglądania tej produkcji można się autentycznie zmęczyć. Jaki to jest rodzaj zmęczenia? Na myśli nie mam w żadnym wypadku filmowej nudy, marazmu ani zamulacza. Chodzi mi o zmęczenie psychiki, która zaopatrzona w kiepską amunicję, ulega nadszarpnięciu i wycieńczeniu, podczas slalomów niebezpiecznymi ulicami Los Angeles, podczas biegania razem z sympatycznymi bohaterami „z deszczu pod rynnę”. Bo postaci pozytywnych jest w tej części (podobnie zresztą jak w „jedynce”) - kilka. Widzowie poznają młodą parę: Shane (Zach Gilford) i Liz (Kiele Sanchez), Evę Sanchez (Carmen Ejogo) i jej córkę Cali (Zoë Soul), a także tajemniczego mężczyznę (w rolę którego wcielił się Frank Grillo) z torbą, z której wylewa się amunicja. Nie sposób z nimi nie połączyć swoich sił, nie sposób nie sympatyzować, nie trzymać się kurczowo ich historii i serc, skoro ich drogi same się ze sobą połączyły, a za punkt właściwej akcji uznać można czarny samochód.

Krwawe eliminacje


Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Stany Zjednoczone eliminują na 12 godzin (czyli na okres jednej nocy) kodeks karny. Od godziny 19 (21 marca) do godziny 7 rano (22 marca) każda zbrodnia będzie dozwolona. Można dopuścić się nawet morderstwa, wyrównać prywatne porachunki, zabić bez litości. Zasady te są takie same, jak w pierwszej części. Obywatele mogą czyścić do woli, ze świadomością „dozwolenia”. Wiedzą, że nie będą czekać na nich więzienne kraty i wysokie wyroki. Pacyfiści zostali unieruchomieni przez rząd, a czyszczenie raz do roku ma tylko pomóc w zmniejszeniu bezrobocia, a także w ograniczeniu przestępczości i zredukowaniu biedy. Te wszystkie krwawe eliminacje tym razem rozgrywać się będą na ulicach wielkiego miasta - Los Angeles. W pierwszej nocy oczyszczenia głównym bohaterem był dom zamożnych obywateli, w „dwójce” - bohaterem zbiorowym stało się miasto. To właśnie w potokach ulic, odbywają się wielkie łowy, fruwają maczety, świecą się w oczach nabite strzelby. Nie jest już tak refleksyjnie jak w zeszłym roku, kiedy to widzowie byli świadkami czystki w domu jednej z modelowych rodzin, popierających oczyszczenie. Tym razem reżyser filmu James DeMonaco zabiera widzów do miasta, w ślepe ulice, śmierdzące stęchlizną przełyki cywilizacji, żeby jeszcze zdecydowanie podkręcić doznania. Tak jak część pierwsza zdawała się być dosyć psychologiczna (w widza uderzały pytania egzystencjalne, w sposób psychologiczny została przedstawiona walka dobra ze złem, a zachowanie bohaterów ocierało się o wybory), tak w części drugiej nabuzowana jest akcja, a priorytet stanowi budowanie napięcia.

W zaklętym kręgu


„Noc oczyszczenia: Anarchia” to pole, na którym cały czas coś się dzieje. Dwójce młodych bohaterów psuje się samochód, bez środków do przetrwania pozostają w wielkim mieście, matka i córka ukryte w szafie z całych sił pragną przeżyć, enigmatyczny właściciel czarnego samochodu jedzie w tę noc, aby popełnić prywatną czystkę i ukarać swojego wroga. Wszystko się łączy, splata, wybucha w tym momencie, w którym powinno. Miasto ma klimat, tworzy zaklęty krąg. Sceny z lotu ptaka zdają się pokazywać bezmiar, a jednocześnie zwracają uwagę na ludzką tragedię. W każdym domu przecież może w danej chwili być popełniana zbrodnia.

Studnia sumienia


Film Jamesa DeMonaco to nie tylko brutalny zapis czystki, jakiej dopuszczają się ludzie o pseudointencjach. Film posiada wymiar głębszy. Metaforyka śmiało została przekazana w dialogach prowadzonych przez bohaterów. Warto przyjrzeć się każdemu z osobna i zobaczyć, co ma do powiedzenia w kwestii oczyszczania. Najlepszym podsumowaniem zdają się być jednak słowa młodej dziewczyny Cali (Zoë Soul), wyciągnięte z prywatnej studni sumienia: „Zabijanie jest złe. Nikogo nie wyleczy. Niezależnie od tego, jaki jest powód”.

Kaja Kowalewska


Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 1 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 2 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 3 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 4 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 5 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 6 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 7 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 8 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 9 Noc oczyszczenia: Anarchia - Zdjęcie 10