Filmy - FilmLine.pl

Film:
Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:35



Film Obietnica (2014) Lila czuje się zdradzona przez swojego chłopaka. Z zemsty i żalu wymusza na nim pewną tragiczną w skutkach obietnicę.

Ocena: 4.9/10 (1144)
Premiera: PL (2014-02-13)
Długość: 01:37:00
Gatunek: Dramat, Dla młodzieży
Produkcja: Dania, Polska
Reżyseria: Anna Kazejak
Scenariusz: Anna Kazejak, Magnus von Horn
Muzyka: Kristian Eidnes Andersen
Zdjęcia: Klaudiusz Dwulit
Nagrody: Złote Lwy 2014- Najlepsza drugoplanowa rola męska -Dawid Ogrodnik

Obsada: Eliza Rycembel -Lila, Mateusz Więcławek - Janek, Andrzej Chyra - Konrad, Jowita Budnik - Matka Janka, Bartłomiej Topa - Ojciec Janka, Magdalena Popławska - Sylwia, Dawid Ogrodnik - Daniel, Nikodem Rozbicki - Grzegorz, Sara Sobania - Malwina, Michał Surosz - Witek, Maciej Cempura - Seba

„Obietnica” to polski dramat w reżyserii Anny Kazejak. Główni bohaterowie filmu to młodzi ludzi, pochodzący z dobrych, bogatych domów. Młodzież zaczyna właśnie wakacje, czas imprez i beztroski. Jednak nie dla wszystkich będzie to tak przyjemny czas. Janek i Lila byli parą, bardzo się kochali. Niestety przez nierozważny błąd chłopaka Lila poczuła się zdradzona i skrzywdzona. Teraz Janek walczy o wspólne szczęście i miłość. Dziewczyna nie może sobie poradzić z buzującą w niej złością i zazdrością. Wymusza na chłopaku tragiczną w skutkach obietnicę. Pierwsze miłości, zdrady, rozczarowania- to wszystko w mocny sposób odbija się na psychice bohaterów. Jak daleko będzie musiał posunąć się Janek, by udowodnić swoją miłość?

Obietnica (zwiastun):




Recenzja Filmu Obietnica:



Wszystko jest kwestią punktu widzenia



Ślepe zaułki


Zdawałoby się, że reżyserka filmu „Obietnica”, Anna Kazejak, odsłoni przed widzem zestaw pikanterii emocjonalnej, chorą miłość wyłoży na stół, w sposób prowokacyjny zmusi do myślenia. Zdawałoby się, że będzie mocniej, bardziej i pełniej. A tymczasem nie zostało wypełnione filmowe naczynie smaku nawet do połowy. „Obietnica” się niemiłosiernie dłuży i wpędza w ślepe zaułki, takie, które zdecydowanie są zbędne w tym filmie, gdyż pobyt w nich niczemu nie służy i analiz nie wymusza. Widz przebywa w toksycznej karafce miłości, wlepia wzrok w ekran, z nadzieją na zdecydowany ruch, a otrzymuje sceny ślamazarne i przedłużane na siłę. Ile czasu można sobie patrzeć w oczy? Ile czasu można się kulić? W „Obietnicy” takie zapychacze są na porządku dziennym i nocnym. Czymś przecież należy wypchać to piekielnie długie półtorej godziny.

Manipulacja sercem


Na film nie składają się jednak wyłącznie minusy. W „Obietnicy” na pochwałę zasługuje temat. Dokładnie, temat był po prostu dobry. Jest dziewczyna, młoda, ładna, z fałszywym zdawać by się mogło uśmiechem na ustach, a często też bez uśmiechu. Przyklejona do niej biała koszula wskazywać może na niewinność. Grzech tak naprawdę rozrasta się w środku bohaterki i nawet kwiatowe imię - Lila - nie jest w stanie zagłuszyć sumienia. Co kieruje młodą dziewczyną? Rozchwianie emocjonalne, zagubienie w czasie i przestrzeni własnego serca, a może wyrachowanie i manipulacja? Ciężko jednoznacznie to stwierdzić i opisać. Na moje oko jest to zmiksowana chora zazdrość połączona z chęcią zemsty i próbą ukarania „winnego”. Modelowa otoczka, czyste ubrania, jasne, anielskie włosy nie są w stanie zagłuszyć tego, co dzieje się w środku. A nie ma co ku temu wątpliwości, że w środku rodzi się grzech. Oczy Lilki mówią najwięcej, bo opowiadają o całej tej brzydkiej nienawiści. Mamy więc z pozoru anioła - w środku albo chorą duszę albo diabła? Prawda? I ta kreacja w tym filmie wypada najlepiej. W rolę zbuntowanej, chorej z zazdrości nastolatki wcieliła się Eliza Rycembel. Początkowo film zapowiada się nawet nieźle. Przez pierwsze kilkanaście minut coś się dzieje, próbujemy wczuć się w poszczególne ogniwa układanki. Stopniowo jednak zaczynamy się nudzić. Domyślamy się zdrady Janka, choć tak naprawdę nie mamy zielonego pojęcia, jak to „przestępstwo” wyglądało. To Lila zaczyna manipulować sercem chłopaka. On popada w amok miłości i przestaje rozróżniać dobro od zła. Czarna rozpacz Janka, łzy za szkłem monitora niczego nie są w stanie zmienić. Wszystko zmienić może dopiero spełnienie obietnicy. I tego też się domyślamy - jaka to była obietnica i co musi zrobić nieszczęśliwy chłopak. Młodzi bohaterowie zaczynają wariować, a lampiony życzeń zapowiadają tragedię.

Wadliwe kserokopiarki


W „Obietnicy” znaleźć można echo z „Sali Samobójców”. Film próbuje dorównać produkcji z 2011 roku. Jak jest w rzeczywistości? W moim przekonaniu „Obietnica” nie dorasta „Sali…” do pięt. Owszem są tutaj odnośniki, aluzje i elementy wycięte żywcem z filmu Jana Komasy: spacer korytarzem, sceny w zwolnionym tempie, rozmowy za pomocą komunikatorów bardzo popularnych w dzisiejszych czasach, a nawet minimalne podobieństwo postaci, czy wątków. To wszystko jednak za mało. Momentami odczuwamy, jakby ktoś chciał na siłę zamknąć nas w filmowej kserokopiarce. „Sala Samobójców” za pomocą psychologicznej amunicji uderzała w odbiorcę. W „Obietnicy” za dużo domysłów, najważniejsze wydarzenia zostały przemilczane, a dużą rolę odkrywa kontekst. Gdyby tak Kazejak głębiej pochyliła się nad tematem, dotknęła najdelikatniejszej struny, przystanęła, zastanowiła się, pokazała to, co naprawdę zasługuje na uwagę - widzowie otrzymaliby mocny, zakropiony prawdziwym dramatem film. W efekcie dostajemy ciekawy temat z dobrą grą aktorską Elizy Rycembel i Mateusza Więcławka (w roli Janka), ale opieczętowany w puszkę nudną jak flaki z olejem. Choć tym mniej wymagającym widzom być może film ten się spodoba. Wszystko przecież jest kwestią punktu widzenia. Wszystko to rzecz gustu.

Kaja Kowalewska


Obietnica - Zdjęcie 1 Obietnica - Zdjęcie 2 Obietnica - Zdjęcie 3 Obietnica - Zdjęcie 4 Obietnica - Zdjęcie 5 Obietnica - Zdjęcie 6 Obietnica - Zdjęcie 7 Obietnica - Zdjęcie 8 Obietnica - Zdjęcie 9 Obietnica - Zdjęcie 10