Filmy - FilmLine.pl

Film:

The Monuments Men

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:18



Film Obrońcy skarbów (2014) Trwa Druga Wojna Światowa. Frank Stokes postanawia zebrać grupę ludzi, dla których głównym zadaniem będzie tropienie i ocalenie jak największej ilości dzieł sztuki.

Ocena: 5.1/10 (1375)
Premiera: PL (2014-02-05)
Długość: 01:58:00
Gatunek: Dramat, Wojenny
Produkcja: Niemcy, USA
Reżyseria: George Clooney
Scenariusz: George Clooney, Grant Heslov
Muzyka: Alexandre Desplat
Zdjęcia: Phedon Papamichael

Obsada: George Clooney - Frank Stokes, Matt Damon - James Granger, Bill Murray - Richard Campbell, Cate Blanchett - Claire Simone, John Goodman - Walter Garfield, Jean Dujardin - Jean Claude Clermont, Hugh Bonneville - Donald Jeffries, Bob Balaban - Preston Savitz

Trwa Druga Wojna Światowa, Frank Stokes (George Clooney) postanawia zebrać grupę ludzi, dla których głównym zadaniem będzie tropienie i ocalenie jak największej ilości dzieł sztuki. Rzeźby, obrazy, czy nawet całe ołtarze przez lata padały łupem Niemców, którzy pod wodzą Hitlera planowali stworzyć wielkie muzeum Trzeciej Rzeszy. Teraz, gdy klęska Wermachtu wydaje się jedynie kwestią czasu, wycofujący się naziści wywożą ze sobą niezliczone ilość skradzionych dzieł sztuki. Niezwykły oddział pod dowództwem Franka ma za zadanie odnaleźć i uratować co się tylko da, a w tym celu będą musieli działać niezwykle szybko - Niemcy nie zawahają się zniszczyć rzeczy, których nie będą wstanie wywieźć i ukryć. Film „Obrońcy skarbów” inspirowany jest opartą na prawdziwej historii książce Roberta M. Edsela, którą George Clooney wykorzystał przy tworzeniu scenariusza. Jest to również kolejny sprawdzian Clooneya w roli reżysera.

Obrońcy skarbów (zwiastun):




Recenzja Filmu Obrońcy skarbów:



Jaka piękna katastrofa!*



„Obrońcy skarbów” niemal od momentu rozpoczęcia zdjęć skazani byli na sukces, genialna historia w połączeniu z plejadą znakomitych aktorów - zapowiadał się prawdziwy Oscarowy pewniak. Kiedy jednak sami twórcy zorientowali się, że nie wyszło im do końca to, co zamierzali, opóźnili premierę. Film zamiast w ostatnim kwartale 2013 roku zadebiutował w lutym 2014 roku, oficjalnie chciano jeszcze pochylić się nad kilkoma scenami, nieoficjalnie Clooney bał się ewentualnej konfrontacji z wchodzącymi do kin Oscarowymi pewniakami („Ona”, „Witaj w klubie”, „Kapitan Phillips”, „Wilk z Wall Street”). Jednak kilkumiesięczna zwłoka, nawet jeśli w trakcie niej faktycznie dopracowano „Obrońców skarbów”, nie miała większego znaczenia, pewnych rzeczy nie można było już poprawić.

Kogo by tu jeszcze wcisnąć


Na papierze obsada wygląda imponująco, George Clooney poza napisaniem scenariusza i reżyserią wcielił się również w głównego bohatera - Franka Stokesa, nie mogło zabraknąć przyjaciela Clooneya - Matt Damon wcielił się w Jamesa Grangera. Stawkę uzupełniają: Bill Murray jako Richard Campbell, Cate Blanchett w roli Claire Simone, John Goodman w roli Waltera Garfielda. Mało? To niech będzie jeszcze Jean Dujardin, Hugh Bonneville (zapewne doskonale znany wszystkim oglądającym serial „Downton Abbey”) oraz Bob Balaban. Momentami mam wrażenie, że Clooney postanowił obsadzić w „Obrońcach” każdego do kogo akurat miał pod ręką numer. Z takiego grona świetnych aktorów najbardziej w pamięci utkwiły mi role Cate Blanchett oraz Matta Damona. Jednak trudno w niespełna dwugodzinnej produkcji umieścić tyle postaci i liczyć, że całość będzie spójna, właśnie, pora przejść do największego grzechu tego filmu…

Co za dużo to niezdrowo


Chociaż mamy jeden główny wątek przewodni to naszych bohaterów Stokes rozsyła w po całej zachodniej Europie i w pewnym momencie można się pogubić, kto jest gdzie i czego poszukuje. Niektóre z historii wypadają interesująco (relacja Claire Simone z Jamesem Grangerem) inne zaś wydają się być pozbawione pomysłu na ich rozwinięcie. Alex von Tunzelmann recenzujący „Obrońców” dla „The Guardian” zauważa, że lepszym rozwiązaniem dla całej historii byłoby stworzenie serialu telewizyjnego**. W pełni zgadza się z tą opinią, mini-seria fabularno-dokumentalna opowiadająca i rozwijająca wątki z „Obrońców” sprawdziłaby się znakomicie, a że tego typu produkcje mogą odnieść ogromny sukces dowiódł kilka lat temu miniserial „Pacyfik”.
Wielowątkowość wpływa w oczywisty sposób na tempo akcji i rozwijanie się całej historii, to co momentami dłuży się w nieskończoność (scena z młodym Niemcem, który razem z Garfieldem i Savitzem wypala papierosa), pod koniec filmu nabiera rozpędu i sprawia, że dopiero ostatnie kilkanaście minut trzyma w - w niewielkim, ale zawsze - napięciu. Całość jest mocno nostalgiczna i oblana typowym amerykańskim patetycznym sosem. Z pewnością „Obrońcy skarbów” nie przypadną do gustu osobom oczekującym jakiejkolwiek wojennej akcji, tej nie ma tutaj za wiele, za to jeśli kogoś interesuje sama tematyka tego filmu ten z pewnością przetrwa seans bez dodatkowych środków pobudzających.

*cytat z Greka Zorby Nikosa Kazantzakisa
**http://www.theguardian.com/film/2014/feb/20/monuments-men-reel-history-true-story

Michał Szulczewski


Obrońcy skarbów - Zdjęcie 1 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 2 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 3 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 4 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 5 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 6 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 7 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 8 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 9 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 10 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 11 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 12 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 13 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 14 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 15 Obrońcy skarbów - Zdjęcie 16