Filmy - FilmLine.pl

Film:

Two Night Stand

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:57



Film Romans na dwie noce (2014) Megan decyduje się na jednorazową przygodę z chłopakiem poznanym w Internecie. Niespodziewana śnieżyca powoduje, że para zostaje uwięziona w mieszkaniu Aleca.

Ocena: 5/10 (849)
Premiera: PL (2014-09-25)
Długość: 01:26:00
Gatunek: Komedia rom.
Produkcja: USA
Reżyseria: Max Nichols
Scenariusz: Mark Hammer
Muzyka: Matthew de Luca, Neil de Luca
Zdjęcia: Bobby Bukowski

Obsada: Miles Teller - Alec, Jessica Szohr - Faiza, Analeigh Tipton - Megan, Leven Rambin - Daisy, Scott Mescudi - Cedric

„Two Night Stand” to amerykańska komedia romantyczna w reżyserii Maxa Nicholsa. Megan to młoda i bardzo ładna dziewczyna, niestety los nie jest dla niej łaskawy: straciła właśnie chłopaka i jest bezrobotna. W porywie desperacji decyduje się jednorazową przygodę z poznanym przez Internet chłopakiem. Megan jedzie do Aleca i para spędzają ze sobą noc. Poranek nie należy jednak do miłych, pojawiają się wzajemne zarzuty i następuje ostra wymiana zdań. Megan chce jak najszybciej opuścić mieszkanie Aleca, jednak okazuje się, że nocą nastąpiły obfite opady śniegu i para została uwięziona w jednym mieszkaniu. Nie jest to dla bohaterów powód do radości, muszą spędzić ze sobą kolejną noc. Megan i Alec zaczynają poważną rozmowę. Czy to zmieni ich wzajemny stosunek do siebie?

Romans na dwie noce (zwiastun):




Recenzja Filmu Romans na dwie noce:



Jednorazowa przygoda z „Two Night Stand”



„Two Night Stand” to komedia romantyczna debiutującego Maxa Nicholsa. Niestety prawie na każdym kroku widać, że reżyser nie jest jeszcze obeznany ze sztuką filmową. Film oscyluje w granicach przeciętnych. Niczym nie zaskakuje, nie bawi, a momentami jest po prostu nudny. Przez swoją przewidywalność produkcja jeszcze dodatkowo traci i jestem wręcz pewna, że nie zostanie długo w myślach widza po seansie.
Fabuła „Two Night Stand” nie jest skomplikowana. Megan (Analeigh Tipton) załamana niepowodzeniami życiowymi decyduje się na jednorazowy seks z chłopakiem z Internetu. Dziewczyna udaje się do jego mieszkania na Brooklynie. Po gorącej nocy i burzliwym poranku Megan ma nadzieję, że więcej nie spotka Aleca. Niestety nocą miasto nawiedza niespodziewana zamieć i para została uwięziona w mieszkaniu. Podczas następnej nocy młodzi ludzie poznają się, przeprowadzają ze sobą szczerą rozmowę.
Pomysł na film wydaje się być ciekawy. Akcja zamknięta w czterech ścianach mieszkania pokazuje, jak bardzo ważne w związku jest bycie razem, wspólne spędzanie czasu i szczera rozmowa. Szczerość, której boi się większość par, jest kluczem do szczęścia. Nawet uwięzienie w mieszkaniu, odcięcie od świata nie będzie wtedy problemem, a przygodą. Co bowiem w życiu najbardziej ekscytuje? Drugi człowiek.
Film porusza także problem odnalezienia się po studiach, pokazuje, że wielu młodych ludzi przeżywa załamanie z powodu bezrobocia czy problemów miłosnych. „Ciężkie czasy wymagają desperackich kroków” - w myśl tej zasady wielu młodych wplątuje się w kłopoty lub szuka zapomnienia w używkach czy jednorazowych przygodach. Niestety mimo dobrego pomysłu film nie porywa. „Two Night Stand” opiera się za bardzo na schematach, a jeśli chodzi o psychologizm postaci to rysuje szkic w miejscu, gdzie powinien powstać powalający obraz 3D. Umiejscowienie akcji w mieszkaniu i nastawanie na rozmowy powinno pozwolić na dogłębną analizę postaci. Niestety zamiast tego widzom serwuje się obraz kobiety, która użala się nad swym losem, pije wino i flirtuje z nieznajomymi przez Internet. Z kolei postać męska bardziej sprawdziłaby się w rodzimym programie „Rolnik szuka żony” niż w tego typu filmie. Miles Teller wydawał się być sztuczny i całkiem nienaturalny.
Rozmowy bohaterów są płytkie i za bardzo skupiają się na seksie. Bohaterowie przez pół filmu analizują swoje łóżkowe poczynania, wytykają sobie błędy, podrzucają wskazówki. Życie seksualne jest owszem ważną sferą życia, ale nie powinna ona przysłaniać innych aspektów, które w filmie zostały zepchnięte na dalekie ubocze. Scenarzysta nie popisał się przy tworzeniu dialogów, a to przy tego typu filmie jest grzechem niedopuszczalnym. Sytuacji nie uratują tutaj strzelanki czy efekty specjalne. To słowo powinno pełnić kluczową rolę, być materiałem wybuchowym filmu, elektryzować. Niestety w przypadku „Two Night Stand” słowa to raczej niewypały.
Reasumując film nadaje się na długie zaśnieżone wieczory, spędzane w odciętym od świata mieszkaniu. Z nudów, do wina, bez wielkich oczekiwań, bo ambicją sufitu produkcja na pewno nie przebija. Film z serii: obejrzyj, zaśnij, zapomnij.

Agnieszka Walczak


Romans na dwie noce - Zdjęcie 1 Romans na dwie noce - Zdjęcie 2 Romans na dwie noce - Zdjęcie 3 Romans na dwie noce - Zdjęcie 4 Romans na dwie noce - Zdjęcie 5 Romans na dwie noce - Zdjęcie 6 Romans na dwie noce - Zdjęcie 7 Romans na dwie noce - Zdjęcie 8 Romans na dwie noce - Zdjęcie 9 Romans na dwie noce - Zdjęcie 10 Romans na dwie noce - Zdjęcie 11 Romans na dwie noce - Zdjęcie 12 Romans na dwie noce - Zdjęcie 13