Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

Neighbors

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:10



Film Sąsiedzi (2014) Świeżo upieczeni rodzice mieszkają w pięknym domu na przedmieściach. Do budynku obok wprowadzają się studenci z bractwa Delta Psi Beta.

Ocena: 6/10 (1534)
Premiera: PL (2014-03-08)
Długość: 01:31:00
Gatunek: Komedia
Produkcja: USA
Reżyseria: Nicholas Stoller
Scenariusz: Andrew Jay Cohen, Brendan O'Brien
Muzyka: Michael Andrews
Zdjęcia: Brandon Trost

Obsada: Seth Rogen - Mac Radner, Zac Efron - Teddy Sanders, Rose Byrne - Kelly Radner, Dave Franco - Pete, Christopher Mintz-Plasse - Scoonie, Lisa Kudrow - Carol Gladstone, Chasty Ballesteros - Alecia, Jake Johnson - Billy Jessup

Sąsiedzi:


Sąsiedzi - 00:00:00 / 01:31:00
„Sąsiedzi” to amerykańska komedia, która miała swoją światową premierę 8 marca 2014 roku. W Polsce film pojawił się na ekranach kin 9 maja 2014 roku. Reżyserem produkcji jest Nicholas Stoller. Scenariusz opracowali: Andrew J. Cohen i Brendan O’Brien. Film opowiada historię młodego małżeństwa, które musi się zmagać z hałaśliwymi sąsiadami. Świeżo upieczeni rodzice mieszkają w pięknym domu na przedmieściach, kochają swoją malutką córeczkę. Ich spokojne życie zaburzone zostaje przez sąsiadów. Do domu obok wprowadzają się studenci z bractwa Delta Psi Beta. Prezesem tego zgrupowania jest przystojny i charyzmatyczny Teddy Sanders. Przerażeni rodzice czują zbliżające się kłopoty. I mają rację. Hałaśliwe imprezy coraz bardziej dają się we znaki. Bardzo szybko rozpęta się pomiędzy sąsiadami prawdziwa wojna. Kto zwycięży?

Recenzja Filmu Sąsiedzi:



Kolorowa trampolina używek, czyli o nowoczesnej wojnie pokoleń



Śmiech jadalny


Reżyserem komedii „Sąsiedzi” jest Nicholas Stoller. Ma on już na swoim koncie doskonałą komedię pt. „Chłopaki też płaczą” (2008). Uważam, że komedie Stollera mają w sobie coś takiego, czego nie sposób przemilczeć ani pominąć obojętnością. Te filmy są zrobione po prostu dobrze. Prezentowany w „Sąsiadach” stopnień „ogólnej głupkowatości” potrafi rozbawić do łez. Jest nadzieja zatem, że film rozśmieszy nawet najbardziej zagorzałego przeciwnika tego gatunku. Nie sposób oprzeć się i zachować powagę akwizytora, kiedy na ekranie pojawia się twarz Teddy’ego Sandersa. Zac Efron wypadł w tej roli naprawdę fantastycznie. Idealnie dobrany do roli guru bractwa studenckiego Delta Psi Beta zarówno mimiką, jak i gestem rozkłada widza na łopatki. Reżyser zadbał o to, by wszystkie postacie w „Sąsiadach” były jadalne i spełniały narzuconą im z góry rolę. Pluć tu można jedynie kilkoma niesmacznymi scenami, w których postacie nadużywają brzydkich wyrazów. Trochę jest to moim zdaniem na pokaz i gryzie się z całością. Poza tym zbyt duża ilość takiej ekspresji negatywnie wpływa na obraz. Z wulgaryzmów można korzystać, jednakże należy to robić w wyważony sposób. Film jeszcze dobrze się nie zaczął, a widz staje się już świadkiem brzydkiego słowa.

Delta Psi Beta i Teddy Bear


Głównymi bohaterami filmu są świeżo upieczeni rodzice. On - wyluzowany tatuś, który w żaden sposób nie potrafi zapomnieć o wolności, ona - przewrażliwiona mamusia z młodzieńczą iskrą w oczach, uprawiająca seks w ubraniu. Córeczka jest śliczna, dom przytulny, okolica spokojna. Wszystko zmienia się, kiedy sąsiedni dom zamieszkują studenci z bractwa Delta Psi Beta. Przewodnikiem jest idealnie wyrzeźbiony Teddy Sanders. Już samo imię bohatera zdaje się być zabawne i nasuwa skojarzenia z misiem-przytulanką w klimacie Teddy Bear. Nowi, młodsi sąsiedzi, ludzie bez zobowiązań, bez piszczących dzieci, a jedynie z piszczącymi na widok męskiej klaty laskami, zaczynają dawać się coraz bardziej we znaki.

„Zbudziliście bestię - witajcie w piekle”


Punktem wybuchowym staje się telefon na policję w celu uciszenia studentów. Małżeństwo wówczas samo pod sobą dołek wykopuje. W dalszej części „Sąsiadów” dołki te będą się mnożyły i wyskakiwały regularnie jak grzyby po deszczu. Jeden dokopać będzie chciał drugiemu, choćby rozrzucając prezerwatywy. W „Sąsiadach” jest w zasadzie wszystko, czego potrzebujemy, żeby dobrze się bawić. Ładne kolory, żywa muza, świetna impreza. Po kolorowej trampolinie używek skaczą zarówno filmowe postacie, jak i publiczność. Jeżeli więc mamy ochotę na uczestniczenie w małej, nowoczesnej wojnie pokoleń, to „Sąsiedzi” z pewnością do gustu nam przypadną.

Smak kolorowego drinka


Doskonała okazała się w „Sąsiadach” rola młodej matki. Rose Byrne wcieliła się w rolę Kelly i zrobiła wszystko, żeby przekonać widza. Udało się jej to w stu procentach. Gesty, sposób wypowiadania słów, australijski akcent - to wszystko staje się naprawdę niesamowite i dostarcza dodatkowego smaku. „Sąsiedzi” mają bowiem smak - smak kolorowego drinka, po którym kręci się w głowie. Zabawny jest również mężuś, w rolę którego wcielił się Seth Rogen. Ta dwójka została dobrana idealnie.
Po skończonym seansie nasunęło mi się pewne pytanie: czy tę „nowoczesną komedię” można porównać ze starym polskim klasykiem, jakim są „Sami swoi” Sylwestra Chęcińskiego? Uważam, że można w tych produkcjach odnaleźć pewne punkty wspólne. Spory sąsiedzkie nie stały się w żadnym razie przestarzałe. Były, są i będą zawsze. Czy to w odległej przeszłości, jak u Kargulów i Pawlaków, czy w totalnie ukształtowanym amerykańskim novum, które nie okazało się snem.

Kaja Kowalewska


Sąsiedzi - Zdjęcie 1 Sąsiedzi - Zdjęcie 2 Sąsiedzi - Zdjęcie 3 Sąsiedzi - Zdjęcie 4 Sąsiedzi - Zdjęcie 5 Sąsiedzi - Zdjęcie 6 Sąsiedzi - Zdjęcie 7 Sąsiedzi - Zdjęcie 8 Sąsiedzi - Zdjęcie 9 Sąsiedzi - Zdjęcie 10