Filmy - FilmLine.pl

Filmy:
Aktualizacja: 2016-06-10 16:20:52



Film Serena (2014) Serena i George to dobrane małżeństwo, które wspólnie prowadzi firmę zajmującą się składem drewna. Kobieta jednak ma obsesję na punkcie swojego męża.

Ocena: 6.8/10 (2149)
Premiera: PL (2014-10-13)
Długość: 01:49:00
Gatunek: Dramat
Produkcja: Czechy, Francja, USA
Reżyseria: Susanne Bier
Scenariusz: Christopher Kyle
Muzyka: Johan Söderqvist
Zdjęcia: Morten Søborg

Obsada: Jennifer Lawrence - Serena Pemberton, Bradley Cooper - George Pemberton, Toby Jones - Szeryf McDowell, Rhys Ifans - Galloway, Blake Ritson - Lowenstein, David Dencik - Buchanan, Sean Harris - Campbell, Ned Dennehy - Ledbetter, Ana Ularu - Rachel, Charity Wakefield - Agatha, Sam Reid - Vaughn

Serena:


Serena - 00:00:00 / 01:49:00
„Serena” to amerykańsko-czeski dramat w reżyserii Susanne Bier. George (Bradley Cooper) mieszka w Karolinie Północnej. Bohater rozwija swoją firmę, korzysta z zasobów naturalnych terenów, lasów. Pewnego dnia poznaje piękną i fascynującą Serenę (Jennifer Lawrence). Kobieta jest niesamowicie zmysłowa, ale dla Georga stanowi także oparcie w interesach. Serena doskonale radzi sobie w zarządzaniu majątkiem, jednak jej obsesja na punkcie męża niebezpiecznie rośnie. Wkrótce jest w stanie zrobić wszystko, by zrealizować swoje cele i aby George był jej na zawsze.

Recenzja Filmu Serena:



Lady Makbet w lasach Karoliny Północnej



„Serena”, czyli najnowszy film Susanne Bier, znanej z reżyserii takich hitów jak „Bracia czy „Tuż po weselu” to produkcja bardzo wyczekiwana. Mistrzyni psychologizmu tym razem zatrudniła do pracy na planie dwa elektryzujące nazwiska: Jennifer Lawrence i Bradley’a Coopera. Para aktorów już miała okazję zachwycić widzów swoim kreacjami aktorskimi w filmach: „American Hustle” i „Poradnik pozytywnego myślenia”. Wszystko gwarantowało sukces i nie do końca wiadomo, z jakich przyczyn film, zanim trafił do dystrybucji, przeleżakował dwa lata. Wzbudziło to falę domysłów, także negatywnych. Czy warto było czekać na „Serenę” tyle czasu? Film budzi mieszane uczucia, z jednej przedstawia ciekawą historię, ma ogromny potencjał, z drugiej niestety czegoś w nim zabrakło, po seansie pozostaje uczucie niedosytu.

Polowanie na czarną panterę


Serena to imię głównej bohaterki, która pojawia się w życiu George’a Pembertona, poważnego biznesmana zajmującego się wycinką lasu, pozyskiwaniem drewna na sprzedaż. George zaczyna mieć kłopoty finansowe, wtedy to na scenie pojawia się Serena. Kobieta jest niebywale fascynująca. Jennifer Lawrence w modnej w latach 20 fryzurze i ognistej czerwieni szminki na ustach zdaje się być zapowiedzią wielkiej namiętności, ale i wielkich kłopotów. Tak też się dzieje. Para bardzo szybko bierze ślub i razem zaczyna budować imperium finansowe na wycince lasów.
Produkcja ta opiera się głównie na jednej postaci, postaci głównej bohaterki. To ona tutaj bowiem jest motorem napędowym wszelkich działań. Bier zdecydowała się na głęboki psychologizm postaci. Czy młoda jeszcze Lawrence udźwignęła ten ciężar aktorki? Nie do końca. Czegoś zabrakło w tej kreacji, nie jest ona na tyle wyrazista, by przeszła do historii kinematografii, a historia i zbudowanie postaci miało ku temu wszelkie predyspozycje. Lawrence poradziła sobie nieźle, ale nie powaliła na kolana. Serena to bardzo złożona postać. Piękna i zmysłowa, oplata swojego męża czarem i urokiem jak z baśni. Do tego bohaterka jest niebywale silna, można powiedzieć, że spokojnie mogłaby zasilić szeregi feministek. Serena jeździ konno, bardzo dobrze radzi sobie z siekierą, a jeszcze lepiej z finansami oraz zarządzaniem ludźmi i majątkiem. Niestety jej fascynacja mężem przybiera niebezpieczny kształt. Kobieta nie chce umie się pogodzić z istnieniem nieślubnego dziecka George’a. Niezdrowa obsesja powoli budzi w kobiecie ciemne zakamarki, Serena zaczyna zatracać się coraz bardziej w świecie obłędu.

Oswojony wąż


Bradley Cooper niestety na ekranie zmienił się tym razem w przeźroczystego ciamajdę. Mimo doskonałej aparycji, roli, która również wymagała charyzmy, Cooper jest praktycznie niezauważalny. Za bardzo pozostaje w cieniu Lawrence, a co jest grzechem już niewybaczalnym, nawet w cieniu aktorów drugoplanowych, np. Davida Dencika.
Bardzo dobrym aspektem filmu są dekoracje i kostiumy. Scenarzyści stworzyli świat, w który widz wnika i przenosi się w czasie i przestrzeni. Pod względem wizualnym nie można produkcji nic zarzucić.
Bier stworzyła całkiem niezły film, a uczucie niedosytu bierze się zapewne z faktu, że film mógł być powalający, mógł zapisać się złotymi literami w historii kina. Reżyser rozbiegła się jednak w zbyt wieli kierunkach myślenia. Film bowiem przeistacza się z dramatu o budowaniu imperium finansowego w płaczliwy melodramat, by zakończyć się scenami wręcz z thrillera. Przez zbytnie rozbieganie myśli film traci na uniwersalności, która mogłaby stanowić niepodważalną siłę filmu.

Marta


Serena - Zdjęcie 1 Serena - Zdjęcie 2 Serena - Zdjęcie 3 Serena - Zdjęcie 4 Serena - Zdjęcie 5 Serena - Zdjęcie 6 Serena - Zdjęcie 7 Serena - Zdjęcie 8 Serena - Zdjęcie 9 Serena - Zdjęcie 10