Filmy - FilmLine.pl

Film:

Clouds of Sils Maria

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:21



Film Sils Maria (2014) Sławna aktorka Maria spędza kilka dni ze swoją asystentką w szwajcarskich Alpach. Czas ten stanie się czasem odnowy. W towarzystwie Valentine Maria spróbuje dokładnie poznać samą siebie.

Ocena: 7.7/10 (1321)
Premiera: PL (2014-05-23)
Długość: 02:04:00
Gatunek: Dramat
Produkcja: Francja, Niemcy, Szwajcaria, USA
Reżyseria: Olivier Assayas
Scenariusz: Olivier Assayas
Zdjęcia: Yorick Le Saux

Obsada: Juliette Binoche - Maria Enders, Kristen Stewart - Valentine, Chloë Grace Moretz - Jo-Ann Ellis, Lars Eidinger - Klaus Diesterweg, Johnny Flynn - Christopher Giles, Angela Winkler - Rosa Melchior, Hanns Zischler - Henryk Wald, Nora von Waldstätten - Aktorka w fimie sci-fi

„Sils Maria” to film produkcji francusko-niemiecko-szwajcarsko-amerykańskiej, którego reżyserem jest Olivier Assayas. On również opracował filmowy scenariusz. Ten dramat psychologiczny miał swoją premierę w Polsce 20 marca 2015 roku. Od światowej premiery upłynęło już jednak trochę czasu (23 maja 2014). Wybitna aktorka, pewna siebie, a jednocześnie krucha i wrażliwa Maria wyjeżdża w Alpy razem ze swoją asystentką, a zarazem powiernicą największych sekretów. Tam ma się przygotować do nowej roli. W towarzystwie Valentine na nowo próbuje poznać siebie. Czas spędzony w Sils Maria z pewnością nauczy aktorkę wielu nowych rzeczy, a seria drobnych zdarzeń sprawi, że kobieta inaczej spojrzy na świat i na życie. Ta konfrontacja z przeszłością, a zarazem próba pogodzenia się z teraźniejszością będą jedyną drogą do lepszej przyszłości. Życie bowiem składa się ze zmian, które my sami musimy zaakceptować.

Sils Maria (zwiastun):




Recenzja Filmu Sils Maria:



Kręcone schody, czyli o „Clouds of Sils Maria”



„Sils Maria” to produkcja francuskiego reżysera Oliviera Assayasa, obraz zmuszający do rozmyślań, film poszukujący, kino wielowymiarowe, które należy odczytywać na wielu poziomach/piętrach. W jednej z ostatnich scen padają następujące słowa „każdy widz przynosi własny punkt widzenia” i dokładnie tak dzieje się podczas oglądania „Sils …” Każdy może znaleźć tutaj inne schody, inne pokoje i o innym smaku przedsionki. Dla jednego film ten będzie dramatem o przemijaniu, o próbie pogodzenia się z pędzącym czasem, oddalaniem od młodości, drugi odnajdzie tu „półprzytomny dramat erotyczny” (choć może bardziej metafizyczny), a jeszcze inny spojrzy na „Sils …” jak na film, który głosi prawdy o sztuce, sławie, zawodzie aktora.

Przedsionki wielowymiarowe


Juliette Binoche (znana z takich produkcji jak „Wichrowe wzgórza”, „Czekolada”, „Ukryte”) i hollywoodzka gwiazdka ze "Zmierzchu" Kristen Stewart tworzą niesamowicie zgrabny duet. Pomiędzy bohaterkami istnieje niewidzialna więź, niesamowita ekspresja, pole emocjonalne niemalże erotyczne. Bohaterki zupełnie różne, inaczej postrzegające świat, podążają jedną górską ścieżką, na której wyrażają swoje poglądy i kaleczą stopy.
Film rozpoczyna się od podróży do Sils Maria. To region w szwajcarskich Alpach, miejsce, w którym można zaobserwować niezwykłe zjawisko zwane "wężem z Maloja". Wąż Maloja to formacja chmur, które zwiastują złą pogodę. Ten długi wąski pas przypominający kształtem węża płynie pomiędzy górami. U Assayasa wąż ma również inne znaczenie - symboliczne. To tytuł sztuki, w jakiej ma wystąpić Maria Enders (Juliette Binoche). Dawno temu aktorka wcieliła się w rolę Sigrid, młodej dziewczyny, która rozkochała w sobie starszą, dojrzałą Helenę, żonę i matkę, a następnie porzuciła ją, co doprowadziło do tragedii. Teraz sytuacja odwraca się. Maria otrzymuje propozycje zagrania Heleny, co zupełnie nie leży w jej smaku. Aktorka nadal odczuwa w sobie Sigrid, a rola porzuconej, bezsilnej, uległej i zranionej Heleny podrażnia jej wnętrze i wsiada na ambicję. Centralnym punktem filmu stają się właśnie próby i przezwyciężenie w sobie pewnej granicy związanej z przemijaniem i oddaleniem.

Piętra


„Sils Maria” to film o wrażliwości i życiu na rozdrożu, a jednocześnie próba pokazania, że nie tak łatwo pogodzić się z czasem. To opowieść o tym, że życie przemija, a upływ jest bardzo widoczny. To także rozrachunek z sobą samym, wycieczka w głąb swojej duszy w celu zrozumienia siebie i swoich pragnień. To także portret świata artystycznego wymalowany błyskotliwym pędzlem reżysera. Zmanierowanie artystycznego świata widoczne jest praktycznie na każdym kroku. Momenty ciszy nie są przykrywane początkowo żadną ścieżką dźwiękową. Widz wpada w specjalnie przygotowane dla niego stany zawieszenia, które z założenia są miejscem na refleksje. „Sils Maria” to również historia o własnych lękach i słabościach. Czasem nawet bohater nierzeczywisty może przerażać. Maria przeżywa nową rolę, w jaką włożyło ją życie - rolę Heleny. Boli ją bohaterka, w którą musi się wczuć po latach, boli ją także to, co przeżywa w sobie. Teraz bowiem stoi po drugiej stronie, tej, która jest słaba, krucha i naznaczona znakami czasu. Żeby móc zaakceptować stan, w jakim się znalazła musi polubić swoją bohaterkę, zaakceptować Helenę. „Łatwiej przecież utożsamiać się z siłą, niż ze słabością.”
Film początkowo nudzi, za dużo tutaj telefonów w pociągu, tajemnic i enigmatycznych rozmów. Dopiero później akcja trafia na właściwe tory, a zdarzenia przedstawiane są tak, żeby faktycznie zaintrygować. Na coś w tym filmie przez cały czas czekamy. Pytanie tylko: na co? Myślę, że każdy widz pozna odpowiedź po zakończonym seansie, bowiem jak wspomniałam już na samym początku, „Sils Maria” to wielowymiarowy obraz, który można odczytywać i odbierać z każdej strony. Miejsce, w którym każdy może odnaleźć swojego węża.

Klara


Sils Maria - Zdjęcie 1 Sils Maria - Zdjęcie 2 Sils Maria - Zdjęcie 3 Sils Maria - Zdjęcie 4 Sils Maria - Zdjęcie 5 Sils Maria - Zdjęcie 6 Sils Maria - Zdjęcie 7 Sils Maria - Zdjęcie 8 Sils Maria - Zdjęcie 9 Sils Maria - Zdjęcie 10 Sils Maria - Zdjęcie 11 Sils Maria - Zdjęcie 12 Sils Maria - Zdjęcie 13 Sils Maria - Zdjęcie 14