Filmy - FilmLine.pl

Film:
Aktualizacja: 2016-06-10 16:20:52



Film Służby specjalne (2014) Trójka bohaterów po rozwiązaniu WSI trafia do służby w specjalnej jednostce. Zadania wykonują, często przekraczając granice prawa.

Ocena: 8.2/10 (2190)
Premiera: PL (2014-10-03)
Długość: 01:55:00
Gatunek: Sensacyjny
Produkcja: Polska
Reżyseria: Patryk Vega
Scenariusz: Patryk Vega
Muzyka: Łukasz Targosz
Zdjęcia: Mirosław Brożek

Obsada: Olga Bołądź - ppor. Aleksandra Lach, Janusz Chabior - płk Marian Bońka, Wojciech Zieliński - kpt. Janusz Cerat, Kamilla Baar - Joanna Cerat, Jan Frycz - Przekazior, Andrzej Grabowski - Przeor zakonu, Agata Kulesza - lekarz onkolog, Eryk Lubos - Rafun

Akcja filmu Patryka Vegi rozgrywa się w Polsce po zlikwidowaniu Wojskowych Służb Informacyjnych. Kraj został wtedy pozbawiany bardzo ważnej jednostki i w to miejsce generał Światło powoduje jednostkę do zadań specjalnych. W jej skład wchodzi podporucznik Aleksandra Łach (Olga Bołądź), która została wyrzucona z ABW, kapitan Janusz Cerat (Wojciech Zieliński), który brał udział w misji w Afganistanie oraz Marian Bońka (Janusz Chabior) były pracownik SB. Bohaterowie zajmują się sprawami, które pojawiały się na pierwszych stronach gazet i wstrząsnęły opinią publiczną. Postacie bardzo często wykraczają poza granice prawa. Ich praca owiana jest wielką tajemnicą. Okazuje się, że bohaterowie nie wiedzą tak naprawdę, dla kogo pracują…

Służby specjalne (zwiastun):




Recenzja Filmu Służby specjalne:



Kij w mrowisko, czyli „Służby specjalne”



„Mocniejsze od Pitbulla” tak głosi hasło reklamujące nowy film Patryka Vegi, reżysera również wspomnianego „Pitbulla” (1995). Klasyfikacja uderzeń w emocje widza jest jednak dyskusyjna i zależy od osobistej percepcji. Dla mnie „Służby specjalne” są po prostu powrotem Vegi do dobrego kina. Może w końcu publiczność zapomni i wybaczy wpadki reżyserskie takie jak: „Last minute” czy „Ciacho”. Vega jest stworzony do filmów mocnych i niepokojących i nie chciałabym, by znów wracał do komedii, które według mnie nie należą do jego mocnych stron.

„Nieuczciwe ruchy mogą być stosowane tylko przez uczciwych ludzi”


Akcja filmu przenosi widzów w czas likwidacji Wojskowych Służb Specjalnych. Na ich miejsce generał Światło tworzy specjalną jednostkę od zadań specjalnych. Trójka bohaterów, Aleksandra Lach (Olga Bołądź), Janusz Cerat (Wojciech Zieliński), Marian Bońka (Janusz Chabior), zaczyna wykonywać zlecone im zadania. Wielokrotnie podczas misji mijają się z prawem. Nie uznają żadnych zasad w myśl zasady: Nieuczciwe ruchy mogą być stosowane tylko przez uczciwych ludzi. Psychologiczny kształt postaci jest doskonały. Każda z nich posiada jakąś słabość, nikt z nich nie jest supermocny. Postacie na ekranach bezsprzecznie budzą sympatię widza, który w pewnym momencie może złapać się na tym, że kibicuje ludziom od „mokrej roboty”.

Political- fiction, nie do końca fiction


Filmowe postacie mają swoje pierwowzory. W życiu realnym bohaterowie nie znają się jednak, zostali ze sobą połączeni na potrzeby filmu. W „Służbach specjalnych” aż roi się od skojarzeń z polityką, z wydarzeniami, które wstrząsnęły opinią publiczną. Oczywiście żaden z polityków nie jest podpisany imieniem i nazwiskiem, ale nie można uniknąć pewnych porównań np. z politykiem, który nosił czerwono-biały krawat. Na końcu filmu można zobaczyć informację, zastrzeżenie, że podobieństwo do wydarzeń czy prawdziwych osób jest przypadkowe. Film jednak posiada bardzo kontrowersyjną treść i na pewno wywoła polityczno-społeczną burzę. Nawiązania między innymi do samobójstwa Barbary Blidy czy Andrzeja Leppera to wkładanie kija w mrowisko. Tajemnicze śmierci, intryga, ogromne zapętlenie, czyli wszystko to, co składa się na obraz „Służb specjalnych”, ukazuje bardzo smutną prawdę o rzeczywistości. Za rozkazami, działaniami bohaterów stoją bowiem tajemne siły. Bliżej niezidentyfikowani ludzie kierują losami innych, sprawnie pociągają za sznurki.

Ładunki polityczne


Ogromnym plusem filmu jest doskonała gra aktorska. To właśnie aktorzy wynoszą film na wyżyny. Olga Bołądź pokazuje mocniejszą stronę, przypomina momentami Demi Moore z „G.I. Jane” i jest przy tym zdecydowanie bardziej wiarygodna niż aktorki grające kobiece role (M. Foremniak, W. Rosati) w „Pitbullu”. Moim odkryciem jest także Janusz Chabior, który swoją rolą rozłożył mnie na łopatki i sprawił, że stałam się jego fanką. Pozostali aktorzy też wypadli bardzo dobrze, co sprawia tylko, że film ogląda się jednym tchem. Vega nie zamęcza nas widokiem aktorów, którzy grają jakby połknęli drewniane kołki.
Film to nie tylko brutalna opowieść o intrydze, o marionetkach w wielkim teatrze świata. Na film nakładają się także inne warstwy. Przede wszystkim Vega zdecydował się na złagodzenie mocnego i ostrego klimatu poczuciem humoru. W filmie znajdziemy kilka scen, podczas których widz zacznie się śmiać. Poza tym film ten zawiera również przesłanie moralne, gdzieś tam między kadrami ukrywa się temat nawrócenia. Otóż jeden z bohaterów, Marian Bońka, jest przykładem bohatera, w którym dokonała się wielka przemiana duchowa. „Służby specjalne” mimo tego całego politycznego ładunku nie tracą na swojej uniwersalności. To przede wszystkim zrealizowany z rozmachem film o ludzkiej naturze, która jest ułomna, film o ludzkich słabościach.

Agnieszka Walczak


Służby specjalne - Zdjęcie 1 Służby specjalne - Zdjęcie 2 Służby specjalne - Zdjęcie 3 Służby specjalne - Zdjęcie 4 Służby specjalne - Zdjęcie 5 Służby specjalne - Zdjęcie 6 Służby specjalne - Zdjęcie 7 Służby specjalne - Zdjęcie 8 Służby specjalne - Zdjęcie 9 Służby specjalne - Zdjęcie 10