Filmy - FilmLine.pl

Film:

Sous les jupes des filles

Aktualizacja: 2016-06-10 16:22:47



Film Spódnice w górę! (2014) Bohaterkami produkcji jest 11 różnych kobiet, które przeżywają swoje mniejsze i większe problemy. Wszystkie poszukują miłości, oddają się namiętności i mają różne pragnienia.

Ocena: 6.3/10 (450)
Premiera: PL (2014-06-04)
Długość: 01:56:00
Gatunek: Komedia
Produkcja: Francja
Reżyseria: Audrey Dana
Scenariusz: Audrey Dana, Murielle Magellan, Raphaëlle Valbrune
Zdjęcia: Giovanni Fiore Coltellacci

Obsada: Isabelle Adjani - Lili, Alice Belaidi - Adeline, Laetitia Casta - Agathe, Audrey Dana - Jo, Julie Ferrier - Fanny, Audrey Fleurot - Sophie, Marina Hands - Ines, Alice Taglioni - Marie, Geraldine Nakache - Ysis, Vanessa Paradis - Rose

„Spódnice w górę” to francuska komedia w reżyserii Audrey Dana. Film opowiada o mieszkankach Paryża. Bohaterkami produkcji jest 11 różnych kobiet, które przeżywają swoje mniejsze i większe problemy. Wszystkie poszukują miłości, oddają się namiętności i mają różne pragnienia. Żadna z kobiet nie jest doskonała, wszystkie mają wady. Szalona komedia trwa 28 dni, tyle co cykl menstruacyjny kobiety. Wśród bohaterek możemy wyróżnić inteligentną Agathę, która boryka się z problemami gastrycznymi, silną i pragnącą wrażeń seksualnych Jo, Lily marzącą o tym, by być bardziej sexy czy Ysis, która odczuwa zmęczenie i chce wyrwać się z przypisanej jej roli matki i żony. W tej galerii kobiet wyróżnia się jeszcze Rose, spełniona zawodowa kobieta, która zgubiła gdzieś po drodze swoją kobiecość. Film jest jak spotkanie z przyjaciółkami, pełne śmiechu, plotek i różnych nastrojów.

Spódnice w górę! (zwiastun):




Recenzja Filmu Spódnice w górę!:



Butelka szampana, czyli o filmie „Spódnice w górę”



„Być kobietą to nie grzech” tak brzmi hasło, które reklamuje francuską komedię „Spódnice w górę”. Twórcami produkcji o kobietach, przeznaczonej dla kobiet są kobiety. W roli reżysera zobaczymy debiutantkę Audrey Dana. Audrey napisała także scenariusz i zagrała jedną z głównych ról w „Spódnicach w górę”.

Pierwszy łyk


„Spódnice w górę” to film, który można porównać do butelki szampana. Uderza mocno w kobiece głowy, jednak dla wielu mężczyzn może ogałacać się za słaby i bez wyrazu. Bohaterkami filmu są bardzo różne kobiety. Trudno znaleźć dla nich jakiś wspólny mianownik. Każda z 11 bohaterek jest całkiem inna, każda ma inny status społeczny, czym innym się zajmuje i ma inny charakter. Jedyne co je łączy to miasto zamieszkania- Paryż. W tym słynnym mieście miłości i mody bohaterki zmagają się ze swoimi życiowymi problemami. Każda z ukazanych na ekranie kobiet ma swoje małe i większe bolączki. Najczęściej wszystko jednak koncertuje się to na seksie, miłości i poszukiwaniu szczęścia, bo tego przecież szuka każda kobieta. Przez pierwszą część bardzo trudno wychwycić związki między bohaterami, trudno połapać się, kto jest kim. Zbyt duża liczba bohaterek, a co za tym idzie wątków powoduje, że już pierwszy łyk szampana o smaku francuskiej komedii powoduje zawroty głowy. „Spódnice w górę” trudno streścić, film bowiem składa się raczej z poszatkowanych części różnych historii sklejonych w jedną całość. Akcja skacze i dzieje się bardzo szybko. Ograniczenie liczby bohaterek i wątków z pewnością podziałałoby na plus filmu.

Drugi łyk


Trzeba jednak przyznać, że postacie kobiece prezentują się na ekranie niezmiernie pociągająco. W głównych rolach zobaczymy całą plejadę francuskich gwiazd kina. W filmie grają, między innymi, Vanessa Paradis, Isabel Adjani, Laetitia Casta czy reżyserka Audrey Dana. Ekran aż jaśnieje od gwiazd biorących udział w produkcji, wszystkie aktorki zagrały świetnie. Najbardziej zapadła mi chyba w pamięć jednak Géraldine Nakache. „Spódnice w górę” kojarzą się z znanym i lubianym serialem „Seks w wielkim mieście”. Kobiety, przede wszystkim szukają miłości i wielkich namiętności. Niestety znów zbyt duża ilość bohaterek okazała się przeszkodą i nie pozwoliła na dokładne zarysowanie psychologicznych portretów postaci. Widzimy zaledwie szkic. Widz może domyślać się i sam „kolorować” daną postać, co również ma swój urok.

Zawroty głowy


Cechą charakterystyczną przedstawionych w filmie kobiet jest to, że żadna z bohaterek nie jest idealna. Każda ma swoje wady, ma kompleksy. Sprawia to, że film nabiera wartości uniwersalnej. Wiele z kobiet, które oglądają film, odnajdzie siebie w przygodach i rozterkach bohaterek. Mamy przedstawicielki płci pięknej zdradzane i zdradzające, mamy te nieśmiałe i bardzo zadziorne. Cały kalejdoskop kobiet. Może zawrócić się w głowie. Wszystkie wydarzenia zostały okraszone sporą dawką kobiecości. Szpilki, sukienki i piękne kolory to znak charakterystyczny komedii. Jeśli do tego dołożymy świetną ścieżkę dźwiękową, autorstwa Imany, otrzymamy filmowy hit „babskich wieczorów”. „Spódnice w górę” urzekają swoja bezpretensjonalnością, nie ma w tym filmie żadnych ech feminizmu. Film pozwala pozbyć się kompleksów i uwierzyć w siebie, w swoją wartość. Tytuł „Spódnice w górę” można potraktować jako hasło do działania, zawołanie, które ma motywować kobiety do walki o lepsze życie, o spełnianie swoich marzeń.

Agnieszka Walczak


Spódnice w górę! - Zdjęcie 1 Spódnice w górę! - Zdjęcie 2 Spódnice w górę! - Zdjęcie 3 Spódnice w górę! - Zdjęcie 4 Spódnice w górę! - Zdjęcie 5 Spódnice w górę! - Zdjęcie 6 Spódnice w górę! - Zdjęcie 7 Spódnice w górę! - Zdjęcie 8 Spódnice w górę! - Zdjęcie 9 Spódnice w górę! - Zdjęcie 10