Filmy - FilmLine.pl

Film:

Guardians of the Galaxy

Aktualizacja: 2016-06-10 16:20:54



Film Strażnicy Galaktyki (2014) Kiedy galaktyce zagraża szalony Ronan Oskarżyciel przed zagładą Xandarian ocalić może jedynie piątka jeszcze większych szaleńców!

Ocena: 8.2/10 (2071)
Premiera: PL (2014-07-21)
Długość: 02:02:00
Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Produkcja: USA
Reżyseria: James Gunn
Scenariusz: James Gunn, Nicole Perlman
Muzyka: Tyler Bates
Zdjęcia: Ben Davis

Obsada: Chris Pratt - Peter Quill, Zoe Saldana - Gamora, Dave Bautista - Drax, Vin Diesel - Groot, głos, Bradley Cooper - Rocket, głos, Lee Pace - Ronan, Michael Rooker - Yondu Udonta, Karen Gillan - Nebula

Peter Quill (Chris Pratt) nie miał łatwego dzieciństwa, po utracie matki i ojca spotkało go coś co na zawsze zmieniło jego życie oraz wpłynęło na dalsze losy całego wszechświata. Wychowany na kosmicznego „Łowcę” przemierza galaktyki w poszukiwaniu opłacalnych zdobyczy, łamie przy tym nie tylko prawo ale również… niezliczone kobiece serce. Jednak jego awanturnicze i beztroskie życie zmienia się gdy poznaje Gamorę (Zoe Saldana), Groota (któremu głosu w rozlicznych złożonych kwestiach użyczył Vin Diesel), zwariowanego Rocketa (kapitalny głos Bradleya Coopera) oraz Draxa (Dave Bautista). Razem muszą przeciwstawić się sile z jaką żadne z nich nigdy nie miało do czynienia, owładnięty chęcią unicestwienia planety Xandar Ronan Oskarżyciel (Lee Pace) nie cofnie się przed niczym, nie zna lęku, nie uznaje sprzeciwu, a zdobycie Kamienia Nieskończoności dałoby mu niemal nieograniczoną moc. Czy piątka wyjętych spod prawa odmieńców będzie w stanie w jakikolwiek sposób przeciwstawić się Ronanowi i jego armii? Nadeszła pora na najbardziej wyczekiwany film Marvela od czasu „Avengers”!

Strażnicy Galaktyki (zwiastun):




Recenzja Filmu Strażnicy Galaktyki:



I am Groot?



Od pierwszej minuty widz ma wrażenie, że coś jest nie tak, że ktoś z obsługi kina postanowił dla żartu podmienić filmy, że nie oglądamy „Strażników Galaktyki” a jakiś zremasterowany film w klimacie kina Eda Wooda. Tak bardzo bowiem różni się najnowszy film Jamesa Gunna od tego co do tej pory mogliśmy obejrzeć za sprawą Marvel Studios. Ten świeży powiew (napisałabym „kubeł zimnej wody” ale to się może nieco inaczej ostatnio kojarzyć) wiatru jaki odczuwamy dzięki piątce zupełnie nowych, w tym rozległym filmowym Uniwersum, bohaterów jak się okazało był strzałem w dziesiątkę! A wydawało się, że sukces tej produkcji stoi pod sporym znakiem zapytania. Już sam angaż Jamesa Gunna na stanowisko reżysera budził mieszane uczucia, niedoświadczony zapaleniec i fan komiksów mógł „zniszczyć” nową markę Marvela już w zalążku. Kolejne obawy pojawiły się przy prezentacji obsady: Chris Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista, Karen Gillan czy nawet Michael Rooker to z pewnością nie ten kaliber aktorskich gwiazd do jakich przyzwyczaił nas Marvel. A jednak wszyscy spisali się genialnie.


I am Groot…



Owszem, mógłbym pomarudzić na temat fabuły - ratowanie galaktyki - to delikatnie mówiąc nieco już zużyty motyw, ale chociaż jest on niewątpliwie osią łączącą i scalającą całość, to o wiele bardziej przyciągające uwagę są wątki poboczne. Wewnętrzna przemiana Quilla, rozterki nawalonego Rocketa (któremu swojego fenomenalnego głosu użyczył Bradley Cooper), przeszłość Gamory (chociaż zielona to nadal nieziemsko seksowna Zoe Saldana) czy nawet emocje targające (sic!) Grootem (głos Vina Diesela) - to stanowi o prawdziwej sile tego filmu. Oraz humor, dużo humoru, cynizmu oraz wszechobecnej karykatury dotychczasowo znanych nam superbohaterów. Do Strażników zwrot „superbohaterowie” pasuje niczym określenie „mistrzowie świata” do naszych piłkarzy, owszem bohaterstwa w wielu momentach nie można im odmówić (mowa o Strażnikach oczywiście) ale siłą napędzającą ich działania jest przyjaźń, a dokładniej - obawa przed utratą jedynych przyjaciół.


I am Groot!



Od strony technicznej nie sposób się do czegokolwiek przyczepić (tak, wiem, że dźwięk się w kosmosie nie rozchodzi, ale serio - wyobrażacie sobie film o kosmicznych przygodach rozgrywany w 2/3 w ciszy?!), efekty olśniewają, wszystko wygląda jak z (komiksowego) obrazka. Kilka słów należy się muzyce, świetną robotę wykonał Tyler Bates, który na swoim koncie ma również muzykę do „300” oraz do filmu „Watchmen”, w kosmosie można było spodziewać się wszystkiego… poza muzyką z lat 70. i 80.! Poza wspomnianymi już wyżej aktorami i aktorkami słowa uznania należą się również odtwórcy roli Ronana Oskarżyciela - Lee Pace ponownie pokazał, że jego rosnące w Hollywood notowania nie są oparte wyłącznie na roli z „Hobbita” i widać gołym okiem jak wielki postęp zrobił Lee od czasu serialu „Gdzie pachną stokrotki”. Nie wypada nie zauważyć Benicio Del Toro, który ponownie wcielił się w Kolekcjonera, postać ta razem z Thanosem (Josh Brolin) łączy świat jaki znamy z serii prowadzącej do „Avengers: Age of Ultron” ze światem „Strażników Galaktyki”. Oczywiście takich łączników jest więcej, ale to nie miejsce na spoilery.


We are Groot!



„Strażnicy Galaktyki” to zupełnie inny film od wszystkiego co do tej pory zaoferował nam Marvel, będziesz się na nim cieszył jak dziecko, płakał ze śmiechu z czarnego humoru, by kilka chwil później drżeć o życie bohaterów, których - tak naprawdę - znasz dopiero od paru minut! Oczywiście istnieje też opcja, że to zupełnie nie film dla ciebie, ale jeśli do tej pory ekranizacje komiksów pochłaniałeś bez większego problemu to i „Strażnicy” z pewnością nie odbiją ci się czkawką. Gunn zrobił to czego niewielu się spodziewało - podniósł poprzeczkę dla każdego następnego filmu należącego do Uniwersum Marvela na naprawdę wysoki poziom, odejście od powolnego (Thor, Kapitan Ameryka, Iron Man - każdy z nich miał swój solowy film) wprowadzania kolejnych bohaterów może odbić się na fabule każdego z przygotowywanych filmów. Podsumowując - jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów roku sprostał moim oczekiwaniom, kosmiczne przygody jeszcze nigdy nie smakowały tak dobrze (fanów „Gwiezdnych Wojen” przepraszam, ale „nowa” trylogia pozostaje w mojej ocenie daleko za „Strażnikami”, a „starą” trylogię trudno tutaj w ogóle wziąć do porównania) i nie pozostawiały po sobie takiego ładunku pozytywnych emocji!

Michał Szulczewski


Strażnicy Galaktyki - Zdjęcie 1 Strażnicy Galaktyki - Zdjęcie 2 Strażnicy Galaktyki - Zdjęcie 3 Strażnicy Galaktyki - Zdjęcie 4 Strażnicy Galaktyki - Zdjęcie 5 Strażnicy Galaktyki - Zdjęcie 6