Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

The Theory of Everything

Aktualizacja: 2016-06-10 16:20:30



Film Teoria wszystkiego (2014) Opowieść biograficzna o życiu sławnego astrofizyka Stephena Hawkinga, który wraz z ukochaną żoną Jane zmaga się z chorobą (stwardnienie zanikowe boczne).

Ocena: 8.2/10 (5152)
Premiera: PL (2014-09-07)
Długość: 02:03:00
Gatunek: Biograficzny, Dramat
Produkcja: Wielka Brytania
Reżyseria: James Marsh
Scenariusz: Anthony McCarten
Muzyka: Jóhann Jóhannsson
Zdjęcia: Benoît Delhomme
Nagrody: Złote Globy 2015: najlepszy aktor w dramacie Eddie Redmayne, najlepsza muzyka Jóhann Jóhannsson, 2015 BAFTA: najlepszy film brytyjski Anthony McCarten, Eric Fellner, James Marsh, Lisa Bruce, Tim Bevan, najlepszy aktor pierwszoplanowy Eddie Redmayne, najlepszy scenariusz adaptowany Anthony McCarten, Amerykańska Gildia Aktorów Filmowych: najlepszy aktor w roli głównej Eddie Redmayne

Obsada: Eddie Redmayne - Stephen Hawking, Felicity Jones - Jane Hawking, Charlie Cox - Jonathan Hellyer Jones, Harry Lloyd - Brian, Adam Godley - Lekarz senior, Lesley Manville - Królowa Elżbieta II, Enzo Cilenti - Kip Thorne, Georg Nikoloff - Profesor Khalatnikov, Michael Marcus - Ellis, David Thewlis - Dennis Sciama

Teoria wszystkiego:


Teoria wszystkiego - 00:00:00 / 02:03:00
„Teoria wszystkiego” to brytyjski dramat biograficzny w reżyserii Jamesa Marsha. Film powstał na kanwie powieści Jane Hawking i dotyczy życia genialnego kosmologa i astrofizyka, Stephena Hawkinga (Eddie Redmayne). Naukowiec jest między innymi twórcą teorii czarnych dziur, jest także matematykiem i pisarzem. „Teoria wszystkiego” skupia się jednak bardziej na życiu prywatnym Stephena, ukazuje historię miłości genialnego kosmologa i Jane Wilde (Felicity Jones). Para pobrała się w 1995 roku i była ze sobą 30 lat. W tym czasie przyszły na świat ich dzieci. Niestety związek Stephena i Jane został wystawiony na bardzo ciężką próbę. Bohater jeszcze jako młody mężczyzna zachorował na stwardnienie zanikowe boczne. Lekarze dawali mu tylko dwa lata życia. Film pokazuje wielką miłość między bohaterami i ich walkę o każdy dzień Stephena, o normalne funkcjonowanie.

Recenzja Filmu Teoria wszystkiego:



„Zawsze masz zabrudzone okulary (…)”, czyli słów kilka o „Teorii wszystkiego”



Ostatnie miesiące to czas, w którym branża filmowa karmi swoich widzów biografiami wielkich mistrzów/ludzi/ikon. Na ekranach kin pojawiły się takie postacie jak Marcin Luther King („Selma” - 2014) , Alan Turing („Gra tajemnic” - 2014), Zbigniew Religa („Bogowie” - 2014). Przyszedł również czas na opowieść biograficzną o genialnym astrofizyku i kosmologu, Stephenie Hawkingu. Nie jest to zwyczajna biografia okraszona postaciami pomocniczymi, czy rekwizytami. Nie jest to także tylko i wyłącznie wielka pochwała mózgu. Theory of Everything łączy w sobie wszystko. Elementy scalone ze sobą tworzą świat, w którym odnaleźć można naukę, pasję, zamiłowanie, prawdziwą miłość i prawdziwy dramat będący pewnego rodzaju „czarną dziurą”.

Wolność, młodość, szaleństwo


James Marsh inspiruje się powieścią Jane Hawking, dlatego najważniejsze w „Teorii wszystkiego” staną się wydarzenia syntezy/łączenia, relacje rodzinne i charakter życia. Widz poznaje od podszewki żonę Stephena, samego geniusza, a także osoby poboczne: rodziców, dzieci, przyjaciela domu - Jonathana. Film rozpoczyna się od sceny, w której główny bohater jedzie rowerem. Na myśl przychodzą trzy pojęcia: wolność - szaleństwo - młodość. To jak pewnego rodzaju rewolucja, która ma szansę zapoczątkować coś wielkiego, niestety rzeczywistość okazuje się brutalna i bolesna. Początkowo wszystko jest jednak dobrze. Bohaterowie są normalnymi ludźmi, którzy lubią dobrą zabawę zakrapianą wódką i muzykę. Nie brakuje tutaj również miejsca na dziewczyny i podryw. Rozmowa na schodach o kosmologii, rozważanie przyczyn początku i końca otwiera bramę do wielkiej drogi Stephena i Jane. Jest tutaj dużo ruchu, impulsu, szaleństwa. Wesołe życie studentów wypełnia także sport i … miłość za oknami.

Stephen contra Jane


Następnie reżyser zabiera widza na bal. Tutaj Stephen jawi się jako mózg wysokoobrotowy. Zadziwia Jane. Rozmowy o fizyce przeplatają się z rozmowa o Bogu. W opowieść powrzucane zostały cytaty, których celem nadrzędnym jest odzwierciedlanie kontrastów. Bohaterowie bowiem różnią się. Jane wierzy w Boga i w miłość, Stephen ma swoje szkiełko i oko. Wszystko ich dzieli, a jednak geniusz zaczyna tańczyć. Widzowie spacerują po świecie kolorowym, pięknym, wypełnionym fajerwerkami i czułością. Kadry są bowiem niesamowite i zatrzymują oczy na dłużej. Ta romantyczna bajka posiada w środku jednak bardzo bolesny miąższ. Pojawiają się pierwsze problemy z chodzeniem, „nawet światło, wszystko się kurczy”. Diagnoza lekarska jest jak wyrok i łamie głównego bohatera: stwardnienie zanikowe boczne, zostały Ci dwa lata. Stephen nie poddaje się dzięki sile miłości, jaką otrzymuje od Jane. Zostaje ojcem. Choroba jednak postępuje. Paraliżuje. I niszczy… Eddie Redmayne zagrał doskonale. Nic nie jest tutaj sztuczne, udawane. Wszystko paruje emocjami, a Stephen „zawsze ma zabrudzone okulary”.

Palce na policzku


„Teoria wszystkiego” nie jest spektakularna. Jest bardziej melodramatyczna, romantyczna, a tym samym … kobieca. Nie tworzy widowiska z życiem „u boku Enigmy”, nie jest sensacją czy buntem na sercu (Religa). Jest filmem o łagodnym zabarwieniu, delikatna jak palce na policzku, jak na wiosennej trawie pierwsze krople rosy. Film potrafi wstrząsnąć, kiedy oczami widz dotyka sceny bólu np. wspinanie się po schodach do dziecka, próba założenia swetra i utknięcie w połowie otworu, sięganie po pióro w marzeniach.

Kaja Kowalewska


Teoria wszystkiego - Zdjęcie 1 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 2 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 3 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 4 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 5 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 6 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 7 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 8 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 9 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 10 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 11 Teoria wszystkiego - Zdjęcie 12