Filmy - FilmLine.pl

Film:

Teenage Mutant Ninja Turtles

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:58



Film Wojownicze żółwie ninja (2014) Nowy Jork terroryzowany jest przez klan Walczącej Stopy, na którego czele stoi bezwzględny Shredder, z ciemności wyłania się jednak czwórka niezwykłych bohaterów.

Ocena: 2.6/10 (822)
Premiera: PL (2014-08-03)
Długość: 01:41:00
Gatunek: Komedia, Akcja, Sci-Fi
Produkcja: USA
Reżyseria: Jonathan Liebesman
Scenariusz: Josh Appelbaum, André Nemec, Evan Daugherty
Muzyka: Brian Tyler
Zdjęcia: Lula Carvalho

Obsada: Megan Fox - April O’Neil, Will Arnett - Vernon Fenwick, William Fichtner - Eric Sacks, Alan Ritchson - Raphael, Noel Fisher - Michelangelo, Pete Ploszek - Leonardo, Jeremy Howard - Donatello, Danny Woodburn - Splinter, Tohoru Masam une - Shredder

Reporterka telewizyjna April O’Neil (Megan Fox) pragnie czegoś więcej niż relacje do programów śniadaniowych, chce w końcu zostać zauważona jako poważna dziennikarka. Tymczasem szalejącemu w Nowym Jorku klanowi Walczącej Stopy przeciwstawiła się nieznana grupa wojowników. April za wszelką cenę postanawia dowiedzieć się, kim są i jaki cel mają zamaskowani bohaterowie. Już wkrótce okaże się czy April wraz z czwórką Wojowniczych Żółwi Ninja pod przewodnictwem mistrza Splintera (Danny Woodburn): Raphaelem (Alan Ritchson), Michelangelo (Noel Fisher), Leonardo (Pete Ploszek) oraz Donatello (Jeremy Howard) będzie wstanie przeciwstawić się klanowi Walczącej Stopy, na którego czele stoi demoniczny Shredder (Tohotu Masam une). W grę wchodzi zdrowie i życie milionów mieszkańców Nowego Jorku, nie ma więc czasu do stracenia - takiej dawki adrenaliny Żółwie nie dostarczały swoim fanom od dawna!

Wojownicze żółwie ninja (zwiastun):




Recenzja Filmu Wojownicze żółwie ninja:



Projekt Kałabanga



Na papierze wszystko się zgadza i „Wojownicze Żółwie Ninja” mają wszelkie możliwe predyspozycje do bycia doskonałym kinem akcji. Znani i uwielbiani bohaterowie - są, zły i tajemniczy przeciwnik - jest, piękna Megan Fox - jest, pościgi, walki, wybuchy, pojedynki - są i to w ilościach wybitnych. Jednak w praktyce nie jest tak dobrze, zabrakło bowiem jednej, ale niezwykle ważnej rzeczy - pomysłu na ten film. Młodziutki reżyser Jonathan Liebesman (38 lat) chociaż ma już na swoim koncie takie produkcje jak choćby „Kręgi”, „Gniew tytanów” czy chociażby „Teksańską masakrę piłą mechaniczną: Początek”, to nie ulega wątpliwości, że podczas kręcenia „Wojowniczych Żółwi Ninja” uległ (albo - co gorsza - zgodził się) wizji głównego producenta, czyli „samego” Michaela Bay’e.

Ale to już było?


Bay wybitnym reżyserem nie jest, natomiast jego produkcje mają jedną, ale za to arcyważną dla Hollywood cechę - są opłacalne. Wiem, że to takie banalne spłycanie do przerabiania kina na dolary, niemniej innego powodu do stworzenia „Wojowniczych Żółwi Ninja” nie widzę. Zresztą, zarówno scenarzyści (Josh Appelbaum, André Nemec, Evan Daugherty) jak i Liebesman od pierwszych scen filmu dają widzowi do zrozumienia, że absolutnie niech nie oczekuje niczego oryginalnego. Pomijając już błędy na poziomie amatorskim (jedna scena - deszcz, druga - brak deszczu, potem znów deszcz itd., szyby w samochodach, które między scenami cudownie składają się w całe), to nie trzeba znać miliona filmów by dostrzec inspiracje czerpane chociażby z „Batman: Begins” (scena w dokach) czy „Niesamowitego Spider-Mana” (pomysł z rozpyleniem trucizny nad Nowym Jorkiem). Wspomnę jeszcze, że według twórców kilkanaście kilometrów od Nowego Jorku jest jakieś ogromne pasmo górskie - dodam, że całe zaśnieżone, podczas gdy w samym mieście mamy lato... ach ten miejski mikroklimat…

łyżka miodu


Ponarzekałem i pomarudziłem, a przecież „Wojownicze Żółwie Ninja” mają też swoje plusy. Przede wszystkim - bardzo przypadł mi do gustu zupełnie nowy wygląd żółwi oraz Splintera, być może okulary na twarzy Donatello to już lekko hipsterska przesada, ale można na to przymknąć oko. Wszyscy główni bohaterowie - w odróżnieniu od wielu innych wcześniejszych żółwiowych filmów - różnią się od siebie nie tylko wyglądem, ale również charakterami i osobistymi atrybutami. Leonardo (Pete Ploszek, który posłużył jak podstawa do motion-captur oraz grafików, zaś głosu tej postaci udzielił Johnny Knoxville) to urodzony samuraj, Raphael (Alan Ritchson) jest typowym twardzielem, ulicznym bojownikiem, Michelangelo (Noel Fisher) z kolei ma w sobie coś z wyluzowanego rapera a Donatello (Jeremy Howard) to typowy mózgowiec. Splinter (Danny Woodburn w motion-captur plus głos „Detektywa Monka” czyli Tony’ego Shalhouba) wygląda świetnie i widać, jak wiele pracy włożyli graficy w wygląd tej postaci (wracając do narzekania: wedle tego filmu swoje mistrzostwo w sztukach walki Splinter osiągnął… ucząc się z książki znalezionej w kanałach).

łyżka miodu z cukrem


Co za dużo to niezdrowo, czyli dochodzę do postaci April O’Neil, a przy tym oczywiście nie mogę nie wspomnieć o grającej ją Megan Fox. Jak na klasyczną hollywoodzką seksbombę Megan gra tak, jak potrafi, czyli sobą - to znaczy ciałem. Teoretycznie powinno jej pomóc to, że de facto w „Wojowniczych Żółwiach Ninja” zagrała samą siebie - kogoś kto próbuje wydostać się z szufladki „słodkie i głupie”. Tą rolą obawiam się, że jeszcze bardziej docisnęła tę szufladę. Nie wątpię, że wśród widzów znajdą się tacy, których widok - za przeproszeniem - tyłka Megan ucieszy, podobnie jak będzie ich bawił humor na poziomie tekstu: „na jej widok twardnieje mi skorupa”.

to dla kogo ta herbata?


Fani Żółwi będą zadowoleni, akcja jest szybka, postacie skrojone są co najmniej przyzwoicie, a widowisko trzyma w napięciu przez większość czasu. Mnie jednak strasznie rażą zwykłe - podstawowe wydawałoby się - błędy, czy to montażowe, czy fabularne, rozumiem, że twórcy mieli swój deadline, ale jednak tym razem przełożenie premiery i dopracowanie filmu przyniosłoby chyba tylko korzyści. Kilka udanych humorystycznych momentów oraz efektownie zrealizowane sceny walk to trochę za mało. Oczywiście, ponieważ Bay i spółka całkiem sporo na skorupiakach zarobili już teraz planowany jest sequel i jestem pewien, że pod każdym względem będzie on bardziej wybuchowy, szybszy i naszpikowany efektami… oby tylko błędów nie miał więcej.

Michał Szulczewski


Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 1 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 2 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 3 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 4 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 5 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 6 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 7 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 8 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 9 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 10 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 11 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 12 Wojownicze żółwie ninja - Zdjęcie 13