Filmy - FilmLine.pl

Film:

Far from the Madding Crowd

Aktualizacja: 2016-06-10 16:13:34



Film Z dala od zgiełku (2015) Film jest ekranizacją powieści Thomasa Hardy’ego. Akcja filmu rozgrywa się w Anglii, w połowie dziewiętnastego wieku. Główną bohaterką jest młoda i piękna Bathsheba Everdene. Kobieta dziedziczy ogromną farmę.

Ocena: 6.5/10 (1492)
Premiera: PL (2015-04-15)
Długość: 01:59:00
Gatunek: Dramat, Kostiumowy
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Reżyseria: Thomas Vinterberg
Scenariusz: David Nicholls
Muzyka: Craig Armstrong
Zdjęcia: Charlotte Bruus Christensen

Obsada: Carey Mulligan - Bathsheba Everdene, Matthias Schoenaerts - Gabriel Oak, Michael Sheen - William Boldwood, Tom Sturridge - Sierżant Troy, Juno Temple - Fanny Robin, Jessica Barden - Liddy , Hilton McRae- Jacob Smallbury, Jamie Lee-Hill - Laban Tall

„Z dala od zgiełku” to dramat kostiumowy produkcji amerykańsko-brytyjskiej w reżyserii Thomasa Vinterberga. Scenariusz filmowy opracował David Nicholls. Światowa premiera filmu miała miejsce 15 kwietnia 2015 roku. Film jest ekranizacją powieści Thomasa Hardy’ego. Akcja filmu rozgrywa się w Anglii, w połowie dziewiętnastego wieku. Główną bohaterką jest młoda i piękna Bathsheba Everdene. W pewnym momencie swojego życia młoda bohaterka staje się dziedziczką ogromnej farmy. Kobieta nie zamierza się poddać. Chce walczyć o swoje utrzymanie i niezależność. Świat jest bowiem zdominowany przez mężczyzn, to ani królują w ówczesnej Anglii. Bathsheba Everdene nie poddaje się. Ponadto o względy uroczej kobiety rywalizują trzej mężczyźni. Czy będzie tutaj mowa o wielkiej miłości, czy tylko pieniądze przysłonią świat?

Z dala od zgiełku (zwiastun):




Recenzja Filmu Z dala od zgiełku:



Szukanie wiatru w polu, czyli Z dala od zgiełku



Uwielbienie dla kina kostiumowego było we mnie od zawsze, dlatego z niekłamaną przyjemnością wybrałam z kinowego repertuaru „Z dala od zgiełku”. W Far from the Madding Crowd daje się odczuć delikatne brzmienie „Wichrowych Wzgórz”, szelest tamtego wiatru, który szumiał zarówno w ekranizacji, jak i na kartach powieści Bronte, a także nutkę smaku klasyki, czyli „Przeminęło z wiatrem” (Gone with the Wind). Główna bohaterka Bathsheba Everdene z jednej strony przypomina Scarlett O’Harę, z drugiej na policzkach wymalowane ma te same rumieńce, jakie posiadała Cathy z „Wichrowych…”. W zasadzie to nie wiem do końca, skąd we mnie takie skojarzenia i podobieństwa. Czasem jednak w różnych postaciach widzimy podobne cechy i marzenia. A może to za sprawą kostiumów i całej oprawy, w jakiej dzieje się rzecz? A może…

Kaganiec społeczny


Rzecz dzieje się na prowincji. To wiktoriańska Anglia. Mieszkańcy żyją w ograniczeniach spętani kagańcem społecznych konwenansów. Panują tu z góry określone zasady i schematy. To jak proces dziedziczenia stereotypów i zachowań, „kod genetyczny”, naznaczona dusza. Tradycyjnie postrzegane role płciowe, prawa dla mężczyzn i kobiet - wszystko to wypełnia namalowaną przez Thomasa Vinterberga Anglię. Ze schematu wyłamuje się główna bohaterka, która stawia na niezależność. Wokół niej jak w kalejdoskopie kręci się love story. Z tym że z trzema adoratorami w środku.

Historia kostiumowa


Produkcja Far from the Madding Crowd jest najnowszą ekranizacją powieści Thomasa Hardy’ego. Jak wspomniałam powyżej, główna bohaterka filmu jest kobietą inną niż wszystkie. Bathsheba Everdene (w tej roli zobaczyć możemy uroczą Carey Mulligan) to postać obdarzona wyjątkowymi cechami: silna, niezależna, twardo stąpająca po ziemi. Jest dziedziczką farmy i uczy się podejmowania samodzielnych decyzji. Jej marzeniem jest przywrócenie farmy do dawnej świetności i udowodnienie światu, że kobieta potrafi realizować swoje cele i zamierzenia. Do głównej bohaterki uśmiechają się uroczo adoratorzy. I tak tworzy się historia kostiumowa, której z przyjemnością można się poddać.

Przeciąganie ślimaka


Do końca nie ma we wszystkim jasności, a poszczególne zachowania wynikają z impulsów. Są sceny piękne, takie, które zapierają dech w piersiach. Są także nudne, przeciągane ślimaki, podczas których nerwowo całujemy oczami swoje zegarki. Kino zdecydowanie można byłoby skrócić o dobre 30 minut. Wówczas film intrygowałby o wiele bardziej. Główna bohaterka jest natomiast złożona. To postać, która posiada w sobie najwięcej psychologizmu i to oczywiście oceniam na plus. Z jednej strony charyzmatyczna i silna, z drugiej porywy serca potrafią zawrócić jej w głowie, a emocje dochodzą do głosu (nierozsądku).
Mało tutaj także skupienia na czasach, w jakich dzieje się rzecz. Reżyser nie wpuszcza na swój stół kreślarski niczego nowego. Brakuje tu świeżości i rozmachu. Są za to piękne kadry i z przyjemnością widz oddaje się podróży po sercu i od serca. Myślę, że mimo ujemnych wartości tej produkcji, warto zwrócić uwagę na pozytywy i chociaż na chwilę przenieść się w świat „Z dala od zgiełku.


Z dala od zgiełku - Zdjęcie 1 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 2 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 3 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 4 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 5 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 6 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 7 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 8 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 9 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 10 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 11 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 12 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 13 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 14 Z dala od zgiełku - Zdjęcie 15