Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

Before I Go to Sleep

Aktualizacja: 2016-06-10 16:20:54



Film Zanim zasnę (2014) Każdego ranka Christine budzi się i nie pamięta, co działo się wcześniej. Nie potrafi przypomnieć sobie zdarzeń ani swojej twarzy.

Ocena: 7/10 (2082)
Premiera: PL (2014-09-04)
Długość: 01:32:00
Gatunek: Dramat, Thriller
Produkcja: Francja, Szwecja, USA, Wielka Brytania
Reżyseria: Rowan Joffé
Scenariusz: Rowan Joffé
Muzyka: Ed Shearmur
Zdjęcia: Ben Davis

Obsada: Nicole Kidman - Christine Lucas, Colin Firth - Ben Lucas, Mark Strong - dr Nasch, Anne-Marie Duff - Claire, Dean-Charles Chapman - Adam, Adam Levy - mąż, Deborah Rosan - Dancer, Jing Lusi - pielęgiarka Kate, Rosie Macpherson - Emily

Zanim zasnę:


Zanim zasnę - 00:00:00 / 01:32:00
„Zanim zasnę” (Before I Go to Sleep) to thriller dramatyczny produkcji francusko-szwedzko-brytyjskiej, który miał swoją polską premierę 12 września 2014 roku. Reżyserem obrazu jest Rowan Joffe. W rolach głównych wystąpili: Nicole Kidman i Colin Firth. Film ten jest ekranizacją światowego bestsellera S. J. Watsona. Główna bohaterka ma na imię Christine. Kobieta cierpi na zanik pamięci. Amnezja, będąca skutkiem groźnego wypadku nie pozwala jej na normalne życie. Każdego ranka kobieta budzi się i nie pamięta, co działo się wcześniej. Nie potrafi przypomnieć sobie zdarzeń ani swojej twarzy. Z letargu wyrywa ją telefon od terapeuty, który przypomina jej o aparacie schowanym w pudełku na dnie szafy. Okazuje się, że kobieta prowadzi „zapiski” z każdego dnia, aby odkryć prawdę. Nagrywa filmik, który ma jej pomóc w odzyskaniu pamięci. Mąż nie ma pojęcia o terapii. Pewnego dnia żona wyjawia mu sekret.

Recenzja Filmu Zanim zasnę:



Przebudzenie z koszmaru, czyli kilka słów o „Zanim zasnę”



Rowan Joffé w swojej najnowszej produkcji podejmuje się dość kontrowersyjnego, ale i przyciągającego rzesze widzów tematu: amnezji. Kiedy dodamy do tego gwiazdorską obsadę otrzymamy film, który obudził chrapkę na seans wielu kinomaniaków. Niestety oczekiwania wobec produkcji spełniono tylko w sposób pośredni, „Zanim zasnę” nie jest produkcją, która zostanie na długi czas zapamiętana i na pewno nie wejdzie do klasyki thrillerów psychologicznych.

Ściana pamięci


Sam pomysł na fabułę wydaje się być bardzo ciekawy. Główna bohaterka budzi się i nic nie pamięta. Twarz leżącego obok mężczyzny jest dla niej obca, tak samo wnętrze mieszkania. Przerażona bieganie do łazienki, by tam natrafić na ścianę wypełnioną zdjęciami, ścianę pamięci. Okazuje się, że podobny scenariusz powtarza się każdego ranka. Kobieta po traumatycznych wydarzeniach cierpi na zaburzenia pamięci, codziennie budzi się i myśli, że ma 20 lat, nie pamięta nic z dnia wczorajszego. Tylko ściana wypełniona zdjęciami przekazuje jej jakieś informacje. W rolę Christine wcieliła się Nicole Kidman, która tą kreacją raczej nie powala. Na pewno nie można jej zaliczyć do najbardziej udanych w jej karierze. Aktorsko produkcję ratuje za to Colin Firth, który mimo dość zachowawczego wcielenia się w rolę Bena poradził sobie z wielkowymiarowością postaci.

Karta pamięci


Grana przez Kidman bohaterka miewa czasami złe sny, w których powraca koszmarna scena z hotelu i pocałunek z mężczyzną z blizną. Mąż, jak się okazuje, nie mówi jej o wszystkim, skrywa przed nią wiele tajemnic. Kobieta szuka pomocy, tak nawiązuje współpracę z doktorem Naschem (Mark Strong) i zaczyna prowadzić filmowy pamiętnik. Nagrywa wszystko to, czego udało się jej dowiedzieć danego dnia, udaje się w ten sposób w podróż w głąb własnego umysłu w poszukiwaniu prawdy. Karta pamięci na ukrytym w szafie aparacie powoli zapełnia się i jest na niej wiele niepokojących informacji. Intryga zagęszcza się, informacji przybywa, a tempo akcji rozkręca się. Napięcie w „Zanim zasnę” faktycznie stopniowo rośnie. Początkowo widzom towarzyszy niepokój, przeczucie, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Później w snach wracają sceny rodem z horroru, atmosfera staje się coraz bardzie duszna i emocje sięgają zenitu. Niestety bohaterka za każdym razem, kiedy idzie spać zapomina o wszystkim. O wszystkim wie tylko karta pamięci, ale to przecież tak łatwo zniszczyć, jednym przyciskiem delete.

Bez pamięci


„Zanim zasnę” to produkcja, która nie jest długa, w zaledwie półtorej godziny twórcy zdołali przedstawić fascynującą historię kobiety, która nie potrafi przypomnieć sobie wczorajszego dnia, każdej nocy podczas snu traci kawałki siebie, swojej tożsamości. Niestety mimo bardzo dobrego tempa, mimo rosnącego napięcia końcówka filmu rozczarowuje. Wydaje się, że sceny zamykające „Zanim zasnę” są przedłużane na siłę i próbują wręcz zmusić widza do emocji, niestety tak się nie dzieje. Finał filmu niestety zaniża jego poziom i sprawia, że produkcja raczej w pamięci widza nie zostanie na długi czas.

Agnieszka Walczak


Zanim zasnę - Zdjęcie 1 Zanim zasnę - Zdjęcie 2 Zanim zasnę - Zdjęcie 3 Zanim zasnę - Zdjęcie 4 Zanim zasnę - Zdjęcie 5 Zanim zasnę - Zdjęcie 6 Zanim zasnę - Zdjęcie 7 Zanim zasnę - Zdjęcie 8 Zanim zasnę - Zdjęcie 9 Zanim zasnę - Zdjęcie 10 Zanim zasnę - Zdjęcie 11 Zanim zasnę - Zdjęcie 12 Zanim zasnę - Zdjęcie 13 Zanim zasnę - Zdjęcie 14 Zanim zasnę - Zdjęcie 15