Filmy - FilmLine.pl

Film:

Deliver Us from Evil

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:19



Film Zbaw nas ode złego (2014) Nowojorski policjant wraz z księdzem próbują powstrzymać nadchodzące zło. Czy uda im się połączyć siły w taki sposób, aby nie doszło do tragedii?

Ocena: 7/10 (1352)
Premiera: PL (2014-07-02)
Długość: 01:58:00
Gatunek: Horror, Kryminał
Produkcja: USA
Reżyseria: Scott Derrickson
Scenariusz: Paul Harris Boardman, Scott Derrickson
Muzyka: Christopher Young
Zdjęcia: Scott Kevan

Obsada: Eric Bana - Sarchie,Édgar Ramírez - Mendoza, Olivia Munn - Jen, Chris Coy - Jimmy, Dorian Missick - Gordon, Sean Harris - Santino, Joel McHale - Butler, Mike Houston - Nadler

„Zbaw nas ode złego” (Deliver Us from Evil) to horror kryminalny, który został wyprodukowany w 2014 roku. Reżyserem filmu jest Scott Derrickson. Scenariusz opracował reżyser wraz z Paulem Harrisem Boardmanem. Film był inspirowany wydarzeniami autentycznymi. Główny bohater filmu jest oficerem nowojorskiej policji i zwie się Ralph Sarchie (Eric Bana). Mężczyzna prowadzi dochodzenie w sprawie serii morderstw. Żeby wyjaśnić zagadkę i odnaleźć klucz do tajemnicy, musi przebyć naprawdę długą i mroczną drogę (również przez zakamarki swojej własnej duszy). Pomaga mu w tym ksiądz. Ksiądz sądzi, że we wszystko zamieszane są siły nie z tego świata. Mężczyźni z całych sił będą się starali powstrzymać nadchodzące zło. Czy im się to uda? Czy zapobiegną tragedii?

Zbaw nas ode złego (zwiastun):




Recenzja Filmu Zbaw nas ode złego:



Metraż sumienia



Świat to budynek wielopiętrowy zamieszkiwany zarówno przez dobro, jak i przez zło. Podobnie jak świat człowiek zbudowany jest również z pięter dobrych i złych. Gdzieś tam, w którymś przedpokoju leży wiara, pytania o ludzką duszę, naturę, o to, jaką drogą przybywa zło i w jaki sposób wkrada się na poszczególne ludzkie piętra. Jedni twierdzą uparcie, że zło pochodzi od szatana, inni uważają, że jest wynikiem chorób, nieszczęść, braku pieniędzy, potknięć psychicznych, a także ucisku w sercowych klatkach. Na zło nadzieją może być Bóg, terapia, psychotropy. Wszystko zależy od ścieżki, jaką to zło przybywa.

Przedpokój


Reżyser filmu „Zbaw nas ode złego” doskonale żongluje pojęciem zła i wkłada je w zakamarki ludzkich dusz, w taki sposób, aby zaciekawić, zaintrygować i poruszyć. Scott Derrickson z pewnością zastanawiał się nad problemem opętania i eliminacji, czyli wyrwania demona przebywającego w środku ludzkiej duszy. Film „Deliver Us from Evil” rozpoczyna się od informacji, że fabuła była inspirowana zdarzeniami autentycznymi. Inspiracje mogą być różne, inaczej ma się sprawa, jeśli chodzi o wykorzystywanie prawdy i wrzucanie jej w układ krwionośny filmu. Inspiracje to przecież nie fakty, tylko luźne rozpoznania np. zła we wszechświecie itp., dlatego wydarzenia filmowe mogą być całkowicie odmienne od rzeczywistości, a bohaterowie mogą kłócić się z postaciami faktycznymi (tymi, które np. były inspiracją). Niemniej jednak taka początkowa informacja może bardziej zachęcić i zaniepokoić widza. W końcu przecież miłośnicy dobrych horrorów kryminalnych liczą na wielki obłęd, jakieś diabły czy demony, a jeszcze jeśli miałoby to być prawdziwe? Demony owszem, pojawiają się. Można się z nimi spotkać i w piwnicach, i w oczach, a nawet na „krześle ostatecznym”. Czy należy się ich bać? To już sprawa zupełnie indywidualna.

(Nie)pokój


Tytuł „Zbaw nas ode złego” kojarzy się przede wszystkim z modlitwami: „(…) i wybaw nas Panie od zła wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem”, „(…) ale nas zbaw ode złego, amen”. Po samym tytule odczuć można, że film tematycznie może nawiązywać do wiary i być szufladą refleksji na ten temat. Początkowo widz zostaje wrzucony w niepokój. Znajduje się w zupełnie innym roku, w tajemniczym klimacie, jest wojna, dziwne, jakby przeklęte miejsca. Później przenosimy się do Nowego Jorku, gdzie policjant Ralph Sarchie (dobry w swojej roli Eric Bana) prowadzi dochodzenie w sprawie serii tajemniczych morderstw. Nie jest delikatnie: morderstwo dziecka (zwłoki znalezione na śmietniku), przemoc domowa, kolejne dziecko wrzucone do fosy, kobieta w amoku, obłęd. Wszystkie miejsca są przerażające po zmroku, a kamera z przyjemnością obejmuje rany. Widz razem z głównymi bohaterami udaje się także na wędrówkę do nawiedzonego przez zło domu. Od rodziny dowiedzieć się można, iż owo zło przychodzi z dołu, czyli z piwnicy. Policjanci zaczynają badać sprawę i wkręcają się w miks robaków, pająków i migającego światła. Gdzieś z boku jest tutaj obecny strach, na kolejnej półce leży tajemnica. Sceny kręcone w półmroku nie irytują, a przeciwnie wywołują dreszcze i niepokój. Bohaterowie szukają klucza do zagadki, a widz z zaciekawieniem przypatruje się tym wszystkim korytarzom. Sprawy zaczynają się w logiczny sposób łączyć ze sobą, jednak sceny są momentami zbyt długie (jakby na siłę przeciągane), a role główne przejmują latarki.
Jak na horror przystało w „Zbaw nas ode złego” dużo jest szczekających psów, wyjących, tajemniczych kotów. Są także symbole: krzyże na korytarzu, kot ukrzyżowany, klatki, stare zegary potęgujące lęk, stare piktogramy. Twarz Santino także budzi strach, ludzie potrafią zachowywać się jak zwierzęta, noszą w zębach klucze i tym sposobem widz płynie dalej korytarzem wielkiego niepokoju i marzy o tym, aby rozwikłać zagadkę. Za jakiś czas zaczynają się zwidy, omamy i halucynacje, a może to jakieś wyższe piętro w człowieku, który jest w stanie odczuwać więcej, inaczej?

Pokój


„Zbaw nas ode złego” w pewien sposób przenika. Film dotyka problemu wiary w Boga, wartości pielęgnowanych w nas samych, a przede wszystkim konfliktu dobra ze złem. Bohater dowiaduje się od księdza (delikatnie plastikowy Édgar Ramírez), że wydaje się być atrakcyjny dla zła, bo odkrywa jego sekrety. Ponadto policjant skrywa w sobie pewną tajemnicę, prywatny horror, który męczy i zatruwa jego duszę. Sam przecież nie jest Bogiem, a próbował w przeszłości dokonać sądu ostatecznego. To co uczynił nie było jednak sprawiedliwością, było zemstą, „a zemsta zawsze niszczy”. Podsumowując: „Deliver Us from Evil” to produkcja dobra, wymagająca i zmuszająca do refleksji. Jak na horror kryminalny trzeba przyznać, że faktycznie wciąga. Nie jest pusta i zbyt przesycona brutalnością, ma może w sobie pewne ubytki, skazy i strupy moralne, ale sądzę, że film ten warto zobaczyć.

Kaja Kowalewska


Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 1 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 2 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 3 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 4 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 5 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 6 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 7 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 8 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 9 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 10 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 11 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 12 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 13 Zbaw nas ode złego - Zdjęcie 14