Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

Winter's Tale

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:11



Film Zimowa opowieść (2014) Film jest niezwykłą opowieścią o odwiecznej walce dobra ze złem. Granice pomiędzy prawdą a fantazją zacierają się.

Ocena: 6.8/10 (1521)
Premiera: PL (2014-02-10)
Długość: 01:58:00
Gatunek: Fantasy, Melodramat
Produkcja: USA
Reżyseria: Akiva Goldsman
Scenariusz: Akiva Goldsman
Muzyka: Hans Zimmer, Rupert Gregson-Williams
Zdjęcia: Caleb Deschanel

Obsada: Colin Farrell - Peter Lake, Jessica Brown Findlay - Beverly Penn, Russell Crowe - Pearly Soames, Jennifer Connelly -Virginia Gamely, William Hurt -Isaac Penn, Eva Marie Saint - Willa, Will Smith - sędzia, Matt Bomer -ojciec Petera, Kevin Durand - Cesar Tan

Zimowa opowieść:


Zimowa opowieść - 00:00:00 / 01:58:00
„Zimowa opowieść” to melodramat z elementami fantasy produkcji amerykańskiej, który został wyprodukowany w 2014 roku. Premiera miała miejsce 10 lutego. Na ekranach polskich kin film pojawił się w Walentynki. Reżyserem obrazu jest Akiva Goldsman. Film jest opowieścią niezwykłą o odwiecznej walce dobra ze złem. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku i obejmuje okres ponad stu lat. Głównym bohaterem filmu, który łączy obydwa światy (przeszłość i przyszłość) jest Peter Lake (Colin Farrell). Zajmuje się on kradzieżami. Podczas plądrowania pewnego domu poznaje piękną, rudowłosą kobietę. Okazuje się, że Beverly Penn jest chora (Jessica Brown Findlay). Pomiędzy bohaterami rodzi się wielka miłość. Peter ratuje swoją ukochaną, razem unoszą się do góry na magicznym koniu i trafiają w przepiękną, zimową scenerię. Tam niestety wydarzy się dramat. Następnie akcja przenosi widza do 2014 roku. Jak zakończy się ta historia?

Recenzja Filmu Zimowa opowieść:



Wehikuł czasu i mikser gwiazd



„Jesteśmy ze sobą powiązani (…)”


W moim przekonaniu „Zimową opowieść” nazwać można magiczną, metafizyczną baśnią dla dorosłych. Za podstawę do realizacji filmu posłużyła książka Marka Helprina. Premiera filmu w Polsce odbyła się w Walentynki, jednak motywem przewodnim tej opowieści staje się odwieczna walka dobra ze złem, miłość stanowi w takim układzie czasowych płaszczyzn wątek poboczny - dopełnienie. Debiutujący w roli reżysera Akiva Goldsman to doskonały specjalista od scenariusza, czego świetnym przykładem są następujące produkcje: „Klient” (1994), „Piękny umysł” (2001), „Człowiek ringu” (2005), „Jestem legendą” (2007). Adaptacja powieści Helprina mogła okazać się czymś niebanalnym i pięknym. A jak jest w rzeczywistości? „Zimowa opowieść” to swoisty mikser różnych smaków, esencji i tonacji, zarówno czasowych, jak i emocjonalnych. Wszystko wprowadza widza w zawrót głowy, jednak momentami zaczyna irytować. Baśń początkowo wciąga. Czym jednak głębiej w las, wyżej w niebo, tym bardziej biały koń wydaje się nudny, a Colin Farrell w roli Petera Lake’a - zwyczajnie nieciekawy. Może gdyby poprawić nieco ogólny klimat tej opowieści, mocniej uwypuklić emocje (nawet te, które zgubiły się podczas pierwszego pocałunku i przepięknej miłości), inaczej przeplatać czasowe płaszczyzny, poszukać innych sznurków wspólnych, za które pociągałby główny bohater - może wtedy powstałoby dzieło niesamowite i niebanalne? „Zimowa opowieść” nie jest jednak filmem bez smaku. Poza wyraźnymi niedociągnięciami film ten jak najbardziej może zrobić wrażenie na wszystkich, którzy lubią podróże w klimacie fantasy i z przyjemnością korzystają z maszyny, jaką jest wehikuł czasu albo z magicznego, białego konia. Wszystko zależy tu od indywidualnego spojrzenia na bohaterów, miłość, gwiazdy i czas.

„A jeśli staniemy się gwiazdami? (…)”


Główny bohater filmu nazywa się Peter Lake. Jest on drobny złodziejaszkiem, w ten sposób chce „zarobić” na życie. Z opresji ratuje go biały koń i już w tym punkcie rozpoczyna się magia. Peter zamierza uciekać z miasta przed złym i mściwym Pearlym Soamesem (Russell Crowe), jednak przeznaczenie okazuje się silniejsze od jego planów. Bohater poznaje Beverly Penn. Ma to miejsce wówczas, kiedy zamierza obrabować jej dom. Jest zachwycony młodą dziewczyną i wypija z nią herbatę. Dowiaduje się, że rudowłosa choruje na suchoty i że nie pozostało jej wiele czasu. Akcja zaczyna napędzać się magicznie, koń unosi młodą parę na skrzydłach, widz poznaje czarodziejskie łoże cudu wyjęte z baśni o „Śpiącej Królewnie” i zimną scenerię nieba i ziemi, w której jednak bohaterowie nie marzną. Gdzieś tam jeszcze pomiędzy czasami, przeszłym i przyszłym, znajdują się gwiazdy. Można je zrywać do kieszeni i opowiadać o nich bajki. Wyciągnięte rączki małej Wili są również nitką łączącą obydwa wymiary, podobnie jak kolor włosów dziewczynki chorującej na raka w 2014. Wszystko to się w jakiś sposób łączy, ale jednocześnie powoduje pewne rozdarcie, czegoś brakuje w tej baśni, jakby była wybrakowana o jedną gwiazdę. Magia leje się strumieniem z nieba, „City of Justice” obecne jest w każdej przestrzeni, podobnie jak chaos, który wszędzie ma swoich agentów.
„Zimowa opowieść” to baśń okraszona dużą ilością pięknych aforyzmów. Ten sentencjonalny łańcuch przekazań zasługuje na uwagę, podobnie zresztą jak wysmakowane plenery, w których rozgrywa się akcja. Minusem są nielogiczne wątki, brakujące puzzle i niedopowiedzenia. Warto jednak zobaczyć ten inny jak wszystkie film, choćby ze względu na to, że w każdym z nas drzemie cud i to nie podlega żadnej dyskusji.

Kaja Kowalewska


Zimowa opowieść - Zdjęcie 1 Zimowa opowieść - Zdjęcie 2 Zimowa opowieść - Zdjęcie 3 Zimowa opowieść - Zdjęcie 4 Zimowa opowieść - Zdjęcie 5 Zimowa opowieść - Zdjęcie 6 Zimowa opowieść - Zdjęcie 7 Zimowa opowieść - Zdjęcie 8 Zimowa opowieść - Zdjęcie 9 Zimowa opowieść - Zdjęcie 10 Zimowa opowieść - Zdjęcie 11 Zimowa opowieść - Zdjęcie 12