Filmy - FilmLine.pl

Filmy:

The Water Diviner

Aktualizacja: 2016-06-10 16:21:50



Film Źródło nadziei (2014) „Źródło nadziei” to dramat australijsko-turecko-amerykański, którego reżyserem jest Russell Crowe. On również zagrał w filmie główną rolę - wcielił się w postać ojca, który wyrusza w podróż, aby odnaleźć swoich zaginionych synów.

Ocena: 5.5/10 (910)
Premiera: PL (2014-12-11)
Długość: 01:51:00
Gatunek: Dramat
Produkcja: Australia, Turcja, USA
Reżyseria: Russell Crowe
Scenariusz: Andrew Anastasios, Andrew Knight
Muzyka: David Hirschfelder
Zdjęcia: Andrew Lesnie
Nagrody: AACTA 2015 - AFI/AACTA (od 2012 roku) - Najlepszy film Andrew Mason, Keith Rodger, Troy Lum, Najlepszy aktor drugoplanowy Yilmaz Erdogan, Najlepsze kostiumy Tess Schofield.

Obsada: Russell Crowe - Connor, Olga Kurylenko - Ayshe, Yılmaz Erdoğan - Major Hasan, Cem Yılmaz - Sierżant Jemal, Jai Courtney - Podpułkownik Hughes, Ryan Corr - Art, James Fraser - Edward, Ben O’Toole - Henry

Źródło nadziei:


Źródło nadziei - 00:00:00 / 01:51:00
„Źródło nadziei” to dramat australijsko-turecko-amerykański, którego reżyserem jest Russell Crowe. On również zagrał w filmie główną rolę - wcielił się w postać ojca, który wyrusza w podróż, aby odnaleźć swoich synów. Film ten miał swoją premierę 13 marca 2015 roku (Polska). Światową premierę datuje się na grudzień 2014. „Źródło nadziei” zdobyło wiele nagród i przez krytyków produkcja ta została oceniona dosyć wysoko. To obraz inny niż wszystkie, wypełniony elementami baśniowymi, magią i metafizyką. Obecne w filmie zaklęcia niesamowicie działają na wyobraźnię, a płaszczyzna wojny przeplata się z czasem poszukiwań. Joshua Connor to australijski farmer, który zamierza odnaleźć swoich synów w Turcji. Jest on człowiekiem wytrwałym i mocno wierzy w sens tych poszukiwań. Turcja zaskakuje przybysza odmiennością barw i niesamowitym klimatem, jednak brytyjscy okupancki odrzucają prośbę głównego bohatera i nie zamierzają wydać ciał poległych w bitwie pod Gallipoli. Na drodze głównego bohatera staje mały chłopiec i piękna kobieta (Olga Kurylenko). Czy dojdzie do miłości?

Recenzja Filmu Źródło nadziei:



Tam, skąd pochodzę, człowiek żyje nadzieją…



Woda


A gdyby tak wyjść od źródła? Motyw ten pojawia się już w Biblii. Źródło symbolizuje mądrość i życie. Może być początkiem czegoś, może być kojarzone z przemijaniem, z czasem, który upływa albo z poszukiwaniem - tego co ważne, dobre, potrzebne, niezbędne. Źródło również kojarzy się z wodą i treścią życia, może dlatego właśnie od źródła wody zaczyna się debiut reżyserski Russella Crowe’a. Connor (w roli tej wystąpił sam reżyser) próbuje wykopać studnię. Film łączy pesymistyczny dramat wojny z pewną podróżą, historią dotykania do nadziei. I w tym momencie widz ma do czynienia z kolejnym wymiarem źródła - tym metaforycznym. The Water Diviner jest więc wyprawą zrozpaczonego ojca, który poszukuje ciał swoich synów bądź synów (bo tak naprawdę ciągle wierzy i ma nadzieję na życie). Ciągnie całe to źródło ze sobą albo nawet rzec można: ma je w sobie. Ono pulsuje, bije, trwa, dominuje, podpowiada.

Ogień


„Źródło nadziei” to rodzinny dramat, a jednocześnie przygodowa historia o miłości. Nie brakuje bowiem w filmie love story, głębsze uczucie rodzi się między głównym bohaterem a Turczynką Ayshe (Olga Kurylenko). Jest jednak przede wszystkim miłość rodzicielska, która urasta do granic kosmosu, są zaklęcia, latający dywan i przeszłość, w której wojna rozszarpuje ludzi na strzępy. Crowe chciał uczynić z produkcji opowieść o Gallipoli, a jednocześnie pokazać dramat człowieka, jednostki, która ze wszystkich sił próbuje odnaleźć prawdę na obcym gruncie. Główny bohater „Źródła nadziei” to Connor. Jest on farmerem, jego synowie zginęli w czasie bitwy. Mężczyzna zmaga się z przeszłością i wyrusza do Turcji, aby odnaleźć szczątki swoich ukochanych dzieci. Gdzieś jednak, lewą stroną serca wierzy. Wierzy w cud.

Ziemia


Widzowie liczą na to i wierzą, że film się rozkręci, akcja nabierze tempa, że studnia nie będzie kopana przez sześć minut, spojrzenia rzucane na wiatr, a ziemia głucha. Brakuje tutaj bowiem akcji, podróż okazuje się męcząca, nużąca i usypia. Gdyby nie ten wielobarwny, turecki świat, ze zmęczenia można by było lizać zegarki i mieć nadzieję na przestawianie wskazówek w przyszłość ku napisom końcowym. Zdecydowanie lepiej od filmu prezentuje się bowiem zwiastun. Jest w nim wszystko i dlatego od produkcji oczekujemy najlepszego. Dostajemy porcję nudnej drogi w pięknych kadrach z muzyką pełną wzruszeń. Taka ziemia. Taki remis.

Powietrze


„Źródło nadziei” to film, który się wlecze jak żółw. Gdyby tak zamknąć całą opowieść w połowie klepsydry albo w miejsce scen zupełnie bezużytecznych wsypać dodatkowe dialogi, przynoszące refleksje - byłoby lepiej. Aktualnie w produkcji brakuje powietrza. Film jednak ratuje ścieżka dźwiękowa i elementy metafizyczne, magia, a także latający dywan, dziecięca wyobraźnia i kostiumy. Turcja od początku jawi się jako kraina magiczna i pełna barw. Podróż głównego bohatera można jednak traktować również jako wędrówkę metafizyczną (i to jest piękne w tym filmie) do źródła, bo jak sam Connor powie „Tam, skąd pochodzę, człowiek żyje nadzieją.”

Silver


Źródło nadziei - Zdjęcie 1 Źródło nadziei - Zdjęcie 2 Źródło nadziei - Zdjęcie 3 Źródło nadziei - Zdjęcie 4 Źródło nadziei - Zdjęcie 5 Źródło nadziei - Zdjęcie 6 Źródło nadziei - Zdjęcie 7 Źródło nadziei - Zdjęcie 8 Źródło nadziei - Zdjęcie 9 Źródło nadziei - Zdjęcie 10 Źródło nadziei - Zdjęcie 11 Źródło nadziei - Zdjęcie 12 Źródło nadziei - Zdjęcie 13 Źródło nadziei - Zdjęcie 14 Źródło nadziei - Zdjęcie 15